Cukiernio-kawiarnia "Fantasmagorium"

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Pisanie autorstwa Geograf on Pią 18 Sty 2019, 12:22

First topic message reminder :

Wydawałoby się miejsce jak każde inne. Z zewnątrz jest to budynek koloru bursztynu z jednym szyldem, wyglądającym tak, jakby ktoś ukradł go z czasów międzywojennych i postawił tam zupełnie przypadkowo. Za to jaka wystawa! Ciasta wszelkiego rodzaju i kolorów, zmieniane codziennie, przejeżdżający co chwilę mały pociąg i małe dziurki przez które można zobaczyć wnętrze. Raj dla cukromaniaków okraszony nutką tajemnicy. Po wejściu do środka klient może raczyć się zapachem, który najbardziej lubi (może być to nawet benzyna), a odpowiednie sektory odpowiadają innej woni, nie jest ona jednak uciążliwa. Czerwony dla wielbicieli waty cukrowej, pomarańczowy - owoców cytrusowych, żółty - żelków, zielony - słodyczy miętowych, niebieski - owoców leśnych, granatowy - orzechów. Na samym środku stoi ogromna fontanna z czekoladą, do której można podejść i zamoczyć swój smakołyk. Gablota ze słodyczami także kusi. A to wszystko zanurzone w łagodnej żółci ścian, nadającej klimatu.
I nasuwa się pytanie po co to wszystko, nie wystarczyłaby tylko normalna cukiernia, czy za tym kryje się spisek? A i owszem, jak to w Lustrze bywa: skład słodyczy sprzedawanych w sklepie zmienia się co tydzień, a dodatki są różne: żurawina, arszenik, więcej cukru, pigułka gwałtu, marcepan, tłuczone szkło oraz wiele innych. A sam właściciel dba o to, aby każda wizyta była przeżyciem. Martwych zabiera na zaplecze, a odurzonych wyrzuca na miasto, aby móc pośmiać się ich kosztem. Co się dalej dzieje? Nie wiadomo. A pomimo tego, że wieść o dodatkach dotarła do niektórych, popularność miejsca wzrosła ogromnie. U sprzedawcy można także zaopatrywać się w różnego rodzaju specyfiki, najczęściej te nielegalne.
Geograf
Geograf

Wiek : Wieczny
Wzrost / Waga : Czy to ważne
Aktualny ubiór : Ubranie geografa
Pod ręką : mapa i luneta
Stan zdrowia : Zdrowy staruszek

Liczba postów : 54
Dołączył : 13/01/2019

Powrót do góry Go down


Pisanie autorstwa Tori on Sro 15 Maj 2019, 18:46

Victor nie słyszał już nic. Nie czuł też za wiele. Jeśli w ogóle cokolwiek.
W tym śnie bez snów, świadomość była rozproszona. A ciało po prostu istniało.
Może nawet coś słyszał... Może tylko mu się wydawało. Albo zwyczajnie nie rejestrował znaczenia słów i odczuć. Sens nie istnieje w momencie gdy nic nie jest analizowane.

Po wniesieniu do środka powoli się ogrzewał, ale nie budził się przez dobre dziesięć minut. Dyskomfort, a może po prostu adrenalina, sprawiła, że otworzył oczy.
- ... Co? Gdzie...? Jak?- Chaotycznie zadawał pytania, nie do końca kojarząc czemu jest w takiej sytuacji. Jednak w miarę jak odzyskiwał świadomość, budził się też ból. I to właśnie odczucie, powodowało, że znowu wrócił do pozycji leżącej. Zasyczał łapiąc się za głowę. Krew spływająca z przetarcia skóry może nie była niczym wielkim, jednak nie była przyjemnym odczuciem, szczególnie w takim momencie. Mimowolnie zaczął szukać spojrzeniem znajomych twarzy i ostatecznie, znalazł swoją towarzyszkę.
- Przepraszam. Myślałem, że to będzie przyjemne wyjście. Nie to planowałem.- Przyznał, starając się mówić jak najciszej. Nadal było wielu gapiów, a ich uwagi nie potrzebował. Najchętniej opuściłby to przeklęte miejsce. Śmierć i ból... Był zmęczony. Chyba tylko dlatego nie wstawał.
Tori
Tori

Godność : Victor "Tori" Pentel
Wiek : 20 widoczny
Rasa : Baśniopisarz
Lubi : Słodkie (osoby i jedzenie)
Nie lubi : Ignoranci i ciężkie jedzenie
Wzrost / Waga : 174cm, 65kg
Aktualny ubiór : Ciemny płaszcz, czerwony bezrękawnik, niebieska koszula, zielone spodnie
Znaki szczególne : Brud na policzku (wieczny, ale zmienny)
Pod ręką : Ołówek, notesik, para okularów
Broń : Noże do rzucania
Stan cywilny : Singiel
Bestie : Finny (Wiewiórka)
Stan zdrowia : Ranny (okaleczony, posiniaczony. Pęknięte żebro)

Liczba postów : 36
Dołączył : 04/03/2019

Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach