Miasteczko Snowflake

Go down

Pisanie autorstwa Geograf on Pią 18 Sty 2019, 12:46


W miejscu, w którym Namalowana Pustynia graniczy z Malinowym lasem, drzewa stają się coraz mniejsze i słabsze, ustępując miejsca włóknistym badylom i krzakom o ostrych gałęziach, które wprowadzają wędrowców w pustynny krajobraz. Czasami, przechodząc po tym pasie niezdecydowanej roślinności, można natrafić da sporą płaszczyznę martwej ziemi, na której wyrosnąć nie może nawet najwątlejsze źdźbło trawy. Przez pasmo to, ciągnące się przez ładny hektar, biegnie zaskakująco regularna sieć ścieżek. I byłoby to tylko trochę dziwne, w końcu ubita gleba pojawia się we po obu stronach lustra, prawda?
Niezwykłość tego miejsca objawia się z początkiem zimy, kiedy to pierwszy płatek śniegu dotknie świeżo zamarzniętej ziemi. Po chwili kolejny i kolejny, i jeszcze jeden...  Mogłoby się wydać, że śnieg w tym miejscu spada o wiele szybciej i zacieklej niż w okolicy, tworząc prawdziwą zadymkę wirujących płatków, w przeciągu minut tworząc grubą warstwę śniegu, zlepiając go w grudy, słupy pnące się coraz wyżej, ściany, parkany, okiennice z przejrzystego lodu, wreszcie dachy, aż do kurka na szczycie ratusza, tworząc tajemnicze miasteczko - widmo, znane jako Snowflake.
Składa się ono z ratusza z wysoką wieżą i głównym placem, wokół którego kulą się śnieżnobiałe kamieniczki. Wokół nich rozrzucone jest kilka domków z ogródkami pełnymi śniegowych drzew pokrytych soplami, oraz dwie tawerny. Snowflake nie posiada murów ani wież, gdyż nigdy nie musiało się przed niczym bronić, a ponadto dzikie bestie i bandyci wolą omijać to miejsce...
Miasteczko owo ma też swoich mieszkańców. Kiedy wszystkie budynki zostaną już ulepione, drzwi wszystkich domków otwierają się na oścież i dziwaczne, sztywne istoty wychodzą na zewnątrz. Wyglądają  jak zamrożeni ludzie w chłopskich ubiorach - ścięte białka oczu, sina skóra i fioletowe usta, włosy pokryte szronem. Zazwyczaj snują się oni bez celu po mieście, spoglądają na siebie znacząco (większość z nich nie potrafi mówić z powodu trwale zamrożonych ust) albo po prostu patrzą w dal. Są oni dość przyjaźnie nastawieni do przyjezdnych - zawsze oferują gościom (zmrożoną na kość) strawę i (kuszący hipotermię) nocleg, a także wskażą drogę zagubionym. Jednak biada tym, który przyjdą do miasta z otwartym ogniem! Wszyscy osadnicy na widok choćby najmniejszego płomyczka zaczynają zachowywać się agresywnie i niczym zombie ruszają w stronę źródła ciepła, nie wiadomo - aby je zgasić, czy też zachować dla siebie życiodajny blask. Potem wracają do swoich codziennych zajęć nicnierobienia.
Istnieje wiele legend na temat Snowflake. Według większości z nich jej mieszkańcy byli nieuczciwymi kupcami, który pewnego dnia oszukali potężnego czarownika lub jednego z pradawnych Baśniopisarzy, a ten w ramach zemsty przeklął ich na wiek wieków. Wiadomo jedynie, że wraz z pierwszymi roztopami znika miasteczko i tylko wielka kałuża jest znakiem, że cokolwiek się tu znajdowało.
Geograf
Geograf

Wiek : Wieczny
Wzrost / Waga : Czy to ważne
Aktualny ubiór : Ubranie geografa
Pod ręką : mapa i luneta
Stan zdrowia : Zdrowy staruszek

Liczba postów : 52
Dołączył : 13/01/2019

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach