Pub „Libertyn”

Go down

Pisanie autorstwa Vyron on Sob 23 Lut 2019, 01:27

Pub „Libertyn”, przez bardziej konserwatywnych autochtonów i liczne dewotki czule zwany „Sodomą i Gomora” lub po prostu „Norą”,  to miejsce spotkań wolnych duchów, którym nic co ludzkie nie jest obce. Bywalcy baru należą to osób tolerancyjnych choć jak wszędzie, czasami zdarzają się i tacy, którzy lubią rozwiązywać problemy (i wszelkie inne zadania intelektualne) za pomocą pięści. Tym co sprawia, że „Libertyn” jest popularnym miejscem spotkań samozwańczej towarzyskiej śmietanki Glassville, są niskie ceny napojów wyskokowych, niezła jak na Anglię kuchnia, sprzyjająca zawieraniu przelotnych znajomości atmosfera i wielki telewizor, w którym non-stop lecą transmisje meczów piłki nożnej. Rzec jasna jak każdy szanujący się pub III kategorii, tak i „Libertyn”, ma na pokładzie stanowiska do piłkarzyków, dartów a nawet dwa stoły bilardowe, na które przypadają trzy całe i cztery połamane kije.
Ot, wymarzone miejsce spotkań dla zakochanych, zwłaszcza, że jak głosi reklama

„Z okazji Walentynek kufel piwa gratis!”.
Vyron
Vyron

Godność : Vyron Laraziron
Wiek : Wygląda na 30 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Lubi : Wystawne bale, turnieje, polowania, dworskie intrygi, pojedynki, bezwarunkowe posłuszeństwo, być w centrum uwagi
Nie lubi : Nieposłuszeństwa, braku szacunku, głupoty, osób niezorganizowanych, istot niższego stanu
Wzrost / Waga : 182 cm / 76 kg
Aktualny ubiór : Na co dzień : Czarne, wzmocnione spodnie z lekko bufiastymi nogawkami na udach, czarne buty oficerki, czarna jedwabna koszula, czarna kurtka wojskowego kroju, bransolety, sygnety a pod koszulą naszyjnik z zielonym kryształem.
Pod ręką : Sakiewka z pieniędzmi, sakiewka z kryształowym pyłem, pałasz, rewolwer czarnoprochowy typu Le Mat, sztylet w cholewie buta.
Broń : Pałasz, rewolwer typu Le Mat, sztylet w bucie
Zawód : Dręczyciel ludu pracującego i pasożyt społeczny
Stan cywilny : Wolny
Pan / Sługa : Pan! I to Jaśnie Oświecony!
Bestie : Kapeluterek Kazik
Stan zdrowia : Zdrowy

Specjalne : Mistrz Gry
Liczba postów : 28
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Baba Jaga on Nie 24 Lut 2019, 16:50

I zaś kolejny pracowity dzień zleciał niemal niezauważalnie. Gdy siedząc większość czasu w swojej norze, bez potrzeby wyciągania łba poza nią, zorientował się iż pusta lodówka, czy brak dobrego piwa to jego największy problem w ostatecznym rozrachunku. Nie lubił głodu, choć do zaspokojenia go nie potrzebował wiele, ale jednak tak samo jak samochód potrzebował paliwa, tak on potrzebował energii. Zdejmując kitel, ubrał na siebie komplet, który choć nie do końca był w jego stylu, to jednak na małą przechadzkę, mógł być, zważywszy na to iż był uważany za kogoś kto był zdziadziały jeżeli chodzi o wygląd. Dla innych osoba o staroświeckim stylu, dla innych dziwak. Wszystko było koloru czerni, nawet kapelusz, który wylądował na łbie mężczyzny.
Z zamiarem wstąpienia do sklepu, odwiedził na chwile lokal "Libertyn", siadając nieopodal znajomego mu mężczyzny, by wymienić z nim kilka słów, po czym jakby nigdy nic wstał udając się do bary, gdzie przysiadł przy blacie, prosząc o jedno piwo. W oczekiwaniu na kufel, zacznie się spokojnie rozglądać po lokalu, który żył swoim życiem, rozmowy, hałasy i inne mniej interesujące zajęcia, które niezbyt przyciągały uwagę Samuela, który wyglądał jakby chciał ich wszystkich wymordować wzrokiem, niż im się przyjrzeć.



Baba Jaga
Baba Jaga
MORIA

Godność : Samuel Mortis
Wiek : 41
Rasa : Człowiek
Lubi : Trupy, bo nie jęczą że boli.
Nie lubi : Wszystkich. Dla każdego jednak znajdzie słoik, by tam go wpakować, tuż po tym jak poćwiartuje.
Wzrost / Waga : 1,89 metra / 90 kilo
Aktualny ubiór : Nagi
Znaki szczególne : Zimny, czasem ciepły, oczy "zalane krwią", podobny strój.
Pod ręką : Skalpel
Broń : urok osobisty
Zawód : Rzeźnik
Stan cywilny : Kawaler
Stan zdrowia : 100%

Liczba postów : 17
Dołączył : 04/02/2019

http://spectrofobia.forumpolish.com/t243-baba-jaga

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach