I'm scared of what's inside my head

Go down

Pisanie autorstwa Drossel on Pon 13 Maj 2019, 17:51


I'm scared of what's inside my head Cbwu3fH

I became insane, with long intervals of horrible sanity.
Ophelia Rosemary von Avgrunnen, zwana  również Drossel. Był czas, gdy nazwisko to brzmiało dumnie, wzbudzając na salonach upiornej arystokracji zazdrość pomieszaną z zasłużonym respektem. Przewrotność losu (choć kobieta woli nazywać to zemstą zawistnych) zdyskredytowała liczącą sobie ponad dwa stulecia damę do „biednej małej ptaszyny, która z rozpaczy postradała zmysły” i która z litości została przygarnięta do Różanego Pałacu przez swojego kuzyna.  


Ice pierces even the most temperamental of hearts.
Rent sinn — blokada umysłu, moc rasowa.

Halvmåne — Ophelia przez jeden post ochładza nieco (do pięciu stopni Celsjusza) temperaturę wokół siebie, a następnie tworzy za sobą półksiężyc złożony z siedmiu grubych, ostro zakończonych sopli lodu, które może nakierować na swojego przeciwnika, znajdującego w odległości maksymalnie pięciu metrów. Sople nie są w stanie przebić się przez zbroję, ani przebić na wylot ciała, mogą za to dotkliwie zranić.
W czasie korzystania z mocy, arystokratka powinna stać nieruchomo, a przynajmniej ograniczyć swoje ruchy. W przeciwnym wypadku  szansę na trafienie w cel znacznie się zmniejszają. Po zakończeniu czasu działania mocy, lód topi się w ciągu kolejnego posta.
*W czasie jednego posta Ophelia może „wyrzucić” od jednego do siedmiu sopli. Jeśli wyrzuci wszystkie naraz, musi odczekać sześć postów odpoczynku, by tworzyć kolejne.
Czas trwania: 4 posty (z czego jeden na przygotowanie sopli); odpoczynek: 6

Sølv rustning — całe ciało Ophelii, oprócz głowy, pokrywa się grubym lodowym pancerzem, a włosy i twarz szronem. Pancerz działa jak zbroja płytowa; chroni jedynie przed atakami fizycznymi, jest w stanie odeprzeć cios ostrą bronią białą, ale gorzej radzi sobie z tępą bronią białą oraz palną, to jest pęka w miejscu trafienia, tym samym czyniąc go podatniejszym na dodatkowe uszkodzenia, a nawet całkowity rozpad.
Podobnie jak przy Halvmåne, lód topi się w ciągu pierwszego posta odpoczynku.
*W związku ze swoją wagą, pancerz ogranicza jej ruchy.
Czas trwania: 3 posty, odpoczynek 4


I have great faith in fools - self-confidence my friends will call it.
Jazda konna — Ophelia od najmłodszych lat uczyła się jak okiełznać  majestatyczne istoty zwanie końmi.  Ku uciesze złośliwych i rozpaczy najbliższych, zawsze wybiera męskie siodła. I to w sukni!

Walka bronią białą — jako dziecko podglądała starszego brata podczas treningów. Była tak zafascynowana walką i nie dawała spokoju młodemu arystokracie, aż ten w końcu postanowił sam nauczyć ją jak władać rapierem.

Alchemia — gdy skończył się czas dziecięcego buntu, przyszła pora na naukę bardziej „kobiecego” zajęcia, a przynajmniej takiego, które pozwoli Ophelii dożyć dwudziestych urodzin bez szpetnych blizn na twarzy i połamanych kończyn. Tyle, że młoda arystokratka nigdy nie czuła pociągu do harfy i krosna, zamiast tego pragnęła wciąż poszerzać swoją wiedzę i wykorzystywać ją w zdobywaniu władzy. Padło więc na alchemię, którą potajemnie zajmuje się odkąd skończyła piętnaście lat, skupiając się na zamianie metali nieszlachetnych w szlachetne.  



There is no exquisite beauty… without some strangeness.
Mierząca sobie 166 centymetrów Ophelia w swojej filigranowości przypomina porcelanową lalkę, którą mógłby uszkodzić sam dotyk. Charakterystyczną cechą arystokratki jest jej drobna budowa ciała; wystające kostki oraz obojczyki, wyraźnie zaznaczone żebra, miednica oraz linia kręgosłupa, łabędzia szyja, nie mówiąc już o rękach i nogach, które swoją delikatnością  przypominają młode gałązki bzu — to wszystko dopełnia wizerunku efemerycznej istoty. Przez lata noszenia niewygodnych i ciasno sznurowanych gorsetów talia kobiety uległa zdeformowaniu, stając się węższa (jednak nie na tyle, by wyglądało to niezdrowo), co optycznie poszerza jej biodra oraz biust.
Skóra Ophelii jest niczym alabaster; blada, delikatna i bardzo podatna na zranienia. Wystarczy, że lekko się zadrapie i już dochodzi do krwawienia, podobnie z tępymi urazami, które kończą się u niej wielkimi siniakami, potrafiącymi schodzić nawet do kilku tygodni. A mimo to, pozostaje nieskazitelna — próżno doszukiwać się u niej jakichkolwiek blizn, tatuaży, czy nawet dziurek po kolczykach.
Twarz kobiety pozostaje wciąż po dziecinnemu zaokrąglona w okolicach żuchwy, co znacznie odmładza arystokratkę, mylnie braną za nastolatkę.  Na szczególną uwagę zasługują jej oczy; chłodne jasnoniebieskie tęczówki, otoczone długimi i gęstymi rzęsami, kładącymi cienie na lekko zaróżowionych policzkach Ophelii. Jasne brwi wyginają się w łuki, drobny nosek pozostaje lekko zadarty, a pełne usta pozostają w odcieniu bladego różu. Jej twarz często pozostaje niewzruszona, przez co trudno jest odgadnąć jej prawdziwe myśli. Rzadko kiedy się uśmiecha, ale gdy już to robi, to prezentuje śliczne białe ząbki.
Ophelia jest również posiadaczką miękkich niczym jedwab srebrnych włosów, które w swej długości sięgają aż do kolan arystokratki, a ich pielęgnacja wymaga od niej mnóstwa czasu oraz wysiłku. Nie można również zapominać o rogach Drossel; te dwa małe śnieżnobiałe różki chowają się pod jej włosami.
Jeśli chodzi o ubiór, Ophelia preferuje eleganckie, aczkolwiek wygodne suknie z najlepszej jakości materiałów, najlepiej w odcieniach bieli; perłowym, porcelanowym, bądź mlecznym. Nie przepada za butami na wysokim obcasie, toteż unika ich jak ognia. Często ubrana jest zbyt lekko do pogody, a wokół siebie roztacza zapach białych kwiatów — jaśminu lub białego bzu.


I opened wide the door; darkness there, and nothing more.
Okrutna intrygantka, której zależy jedynie na osiągnięciu własnych celów. Oczywiście, nigdy się nie ujawni ze swoimi prawdziwymi motywami, grając prawą kobietę. Jest agresorem, który wprowadza harmonię tylko po to, aby stopniowo sączyć jad  w serca  innych, doprowadzając tym samym do konfliktów między nimi, w które sama, rzecz jasna, nie angażuje się. Cierpliwie czeka aż zasiane przez nią nasiona niezgody zakiełkują, dzięki czemu będzie mogła zagarnąć wszystko dla siebie. Pragnie wszystko wiedzieć i nad wszystkim mieć kontrolę. Nie znosi, gdy coś jest przed nią ukrywane. Sama jednak zachowuje dyskrecję, nie powtarza powierzonych jej tajemnic, a tym bardziej plotek. Bierze się to z jej przekonania o neutralności jako kluczu do zdobycia cennego zaufania. Nie lubi być w centrum uwagi, zamiast tego woli działać nieco wycofana, knuć w ukryciu.
Pomimo swoich mrocznych ambicji i dążenia do nich po trupach, nigdy nie zdejmuje maski osoby chłodnej i opanowanej, która trzeźwo pojmuje rzeczywistość. Swoje emocje trzyma na wodzy, uważnie pilnując, by nie przejęły nad nią  kontroli. Uważa także, że zemsta najlepiej smakuje na zimno, a jako kobieta pamiętliwa i mściwa ma mnóstwo okazji do planowania rewanżu. Według Ophelii żadna, nawet najmniejsza zniewaga nie może zostać odpuszczona.
Jest okropnie zazdrosna o sukcesy innych do tego stopnia, że gdy nie może osiągnąć czegoś równie lub bardziej wielkiego, to za wszelką cenę stara się zniszczyć cudze osiągnięcia. Bywa cyniczna, jednak nigdy nie wyraża głośno swojego niezadowolenia. Przynajmniej nie przy kontaktach z upiornymi od niej silniejszymi, bądź jej równymi, a także innymi ważnymi dla danej sprawy osobami.
Wprawna manipulantka. Owija się niczym wąż wokół swojej ofiary, podburzając jej serce tak długo, aż wykona to, na czym Drossel aktualnie zależy. Inteligentna. Dokładnie analizuje każde słowo swojego rozmówcy, starając się wybadać nie tylko jego zamiary, ale także cechy osobowości, czy też pochodzenie na podstawie zasobu słownictwa oraz akcentu. Z równą precyzją będzie obserwować reakcje jego ciała, wsłuchiwać się w ton głosu, czy wyłapywać inne sygnały, przez które szczerość jego wypowiedzi może wydawać się wątpliwa. Oczywiście, że Ophelia nie jest w tym nieomylna, dlatego zawsze zachowuje ostrożność w postaci dystansu.
Wobec mężczyzn zimna i nieczuła, ale potrafi wcielić się w rolę idealnej kochanki, jeśli tylko widzi w tym swoją korzyść. Avgrunnen dąży do bycia perfekcyjną, twierdząc, że okazywanie uczuć (zwłaszcza tych pozytywnych) jest w tym zbędne, czyniąc ją niedoskonałą. Nie jest jednak niezdolna do odczuwania miłości, nie mniej spycha tą emocję na dalszy plan, twierdząc, że to powód słabości.
Udaje altruistkę, w rzeczywistości ma za nic życia innych. Dopóki śmierć nie ociera się o nią, ani kogoś, kto coś dla niej znaczy, jest dla Ophelii tylko statystyką. Nie przywiązuje się też do nikogo.  
W społeczności upiornych kreuje się na łaskawą, aczkolwiek surową, służącą radą, ale też i dezaprobującą niesubordynację swojej służby. Tylko nieliczni z najstarszych arystokratów mieli okazję poznać siedzącą w kobiecie żmiję. Wygląda jednak na to, że i oni nabrali się na tkliwą historię o postradaniu zmysłów przez Drossel z rozpaczy po śmierci jej męża oraz rodziców.
Mieszkając w Różanym Pałacu ma idealne pole do zasiewania nasion niezgody, kryjąc się za woalem nieszczęśliwej kobiety, okrutnie potraktowanej przez los.


There are some secrets which do not permit themselves to be told.
— Widzisz, mój drogi — zaczęła srebrnowłosa wpatrując się przed siebie z kieliszkiem wytrawnego wina w dłoni — Czasem trzeba odrzucić swoją dumę, by osiągnąć cel.
Ciemnowłosy chłopak, człowiek, liczący sobie nie więcej, niż ćwierć wieku, oderwał swój wzrok od płomieni tańczących w kominku i rzucił arystokratce pytające spojrzenie.
— To dlatego chcesz się przenieść do Różanego Pałacu, pani? — zapytał zajmując miejsce na fotelu naprzeciwko niej. W blasku ognia, jedynego źródła światła w komnacie, wyglądała jeszcze bardziej tajemniczo. Wydawało mu się, że jej usta nawet drgnęły w grymasie podobnym do uśmiechu.
— Kto wie… — odparła upijając łyk trunku. Alkohol zawsze rozwiązywał jej język, a tego wieczoru Ophelia wypiła go zdecydowanie zbyt długo. — Może znudziło mi się życie intrygantki?
Oboje wybuchli śmiechem.  Drossel  nie potrafiła nie być żmiją, a czyste intencje były ostatnią rzeczą, jakie można zarzucić tej kobiecie.
— Tak mało mówisz o sobie, pani…  A przecież znamy się już tak długo i…
Gwałtownie odstawiła swój kieliszek na stolik, marszcząc przy tym brwi, na co chłopak omal nie podskoczył na swoim miejscu. Surowy wyraz arystokratki nie wróżył niczego dobrego i doskonale zdawał sobie z tego sprawę. A mógł się ugryźć w język…
— Nie znoszę, gdy ktoś pyta mnie o moją przeszłość — prychnęła gniewnie zakładając nogę na nogę — Ale z racji tego, że jak sam zauważyłeś, znamy się dość długo, mogę dla ciebie zrobić wyjątek. Dolej mi wina.
Sługa bez słowa wykonał jej polecenie, po czym wrócił na swoje poprzednie miejsce na fotelu, wpatrując się w Ophelię wyczekująco. Zapewne liczył na dramatyczną historię, pełną niespodziewanych zwrotów, tymczasem miało czekać go rozczarowanie.
— Moja historia nie jest szczególnie interesująca. Urodziłam się z dobre dwieście lat temu na zamku Ravnbakke. Pamiętasz Ravnbakke? Byliśmy tam rok temu z wizytą u mojego brata, Nathaniela. — słuchacz skinął głową, a więc szlachetna kontynuowała — Miałam wszystko, czego mi trzeba. Piękne suknie, zabawki, urocze damy do towarzystwa. Ale nie dla mnie była nauka gry na harfie, czy tkania. Nie nadawałam się do typowo kobiecych zajęć, nie znosiłam ich i wykręcałam się od nich jak mogłam. Zamiast tego jeździłam konno, a Nathaniel uczył mnie jak walczyć rapierem. I wiesz, że ta wiedza okazała się być znacznie cenniejsza niż te bzdurne pieśni, których chciała mnie nauczyć matka?
Przerwała na moment, aby napić się wina.
— A potem zakochałam się w alchemii i to jej postanowiłam poświęcić swoje życie. Książki z Ravnbakke szybko przestały mi wystarczać, pragnęłam wiedzieć więcej. Gdy skończyłam osiemnaście lat wyruszyłam w świat w męskim przebraniu. Ścięłam włosy na krótko, zawiązałam piersi bandażem i udawałam chłopca. To było o wiele łatwiejsze i bezpieczniejsze.  W ciągu dwudziestu lat zwiedziłam Krainę Luster, Szkarłatną Otchłań, a nawet zahaczyłam o świat ludzi.  Nawet sobie nie wyobrażasz jakim byłam skandalem! Ale w końcu odnalazła mnie rodzina i zmusiła do ślubu z tym… bezmyślnym, zarozumiałym… z moim byłym mężem. Ale nie mam im tego za złe.  Zdobyłam władzę, majątek, a przez lata nauczyłam się jak owijać sobie ludzi wokół palca.
— A więc… dlaczego ich otrułaś? Swoich rodziców i męża…
— Bo stali mi na drodze.
— W odebraniu władzy Agasharrowi?
— W odebraniu władzy Agasharrowi.
— Czy żałujesz, moja pani? — zapytał sięgając po swój kieliszek, z którego upił kilka łyków. Czy mu się wydawało, czy Ophelia zaczęła się uśmiechać?
— Nie. Tak samo, jak nie będę żałować ciebie, Jamesie. Wspominałam, że nie lubię, gdy ktoś pyta o moją przeszłość?
Ale młody mężczyzna nie usłyszał już jej słów, gdy trucizna zaczęła działać, pozbawiając go tchu. Arystokratka sięgnęła do kieszeni jedwabnego szlafroka, z którego wyciągnęła drobną fiolkę, po czym wypiła całą jej zawartość. Tak na wszelki wypadek, choć wlała już w siebie jedną przed wejściem do komnaty.
I jak tu nie kochać alchemii?  




Ostatnio zmieniony przez Drossel dnia Wto 14 Maj 2019, 10:47, w całości zmieniany 1 raz
Drossel
Drossel

Godność : Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda, na naście | 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Wzrost / Waga : 166 | 51
Aktualny ubiór :
Pod ręką :
Stan zdrowia :

Liczba postów : 4
Dołączył : 09/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Vyron on Wto 14 Maj 2019, 00:50

Bardzo ładna, estetyczna karta. Moce postaci nie są przesadzone i zasadniczo wszystko gra, jednakże mam dwie prośby przed jej zaakceptowaniem.

Po pierwsze, nie "piekielnej arystokracji" a upiornej arystokracji. Niby nic, a jednak razi.

Po drugie, jeśli chodzi o alchemię, to określ proszę, w którą stronę postać się rozwijała. Widzisz podstawowymi założeniami (celami) różnych "szkół" alchemii były: stworzenie eliksiru nieśmiertelności, stworzenie panaceum czyli leku na wszystkie choroby, wytworzenie uniwersalnego rozpuszczalnika tzw. Alkhestu oraz znana chyba wszystkim przemiana ołowiu w złoto, tudzież innych metali nieszlachetnych w szlachetne. Napisz proszę, na czym w swoich badaniach skupiała się Drossel.

Jeszcze raz pragnę zaznaczyć, że wygląd karty bardzo mi się podoba.

DO NIEWIELKIEJ POPRAWY
Vyron
Vyron

Godność : Vyron Laraziron
Wiek : Wygląda na 30 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Lubi : Wystawne bale, turnieje, polowania, dworskie intrygi, pojedynki, bezwarunkowe posłuszeństwo, być w centrum uwagi
Nie lubi : Nieposłuszeństwa, braku szacunku, głupoty, osób niezorganizowanych, istot niższego stanu
Wzrost / Waga : 182 cm / 76 kg
Aktualny ubiór : Na co dzień : Czarne, wzmocnione spodnie z lekko bufiastymi nogawkami na udach, czarne buty oficerki, czarna jedwabna koszula, czarna kurtka wojskowego kroju, bransolety, sygnety a pod koszulą naszyjnik z zielonym kryształem.
Pod ręką : Sakiewka z pieniędzmi, sakiewka z kryształowym pyłem, pałasz, rewolwer czarnoprochowy typu Le Mat, sztylet w cholewie buta.
Broń : Pałasz, rewolwer typu Le Mat, sztylet w bucie
Zawód : Dręczyciel ludu pracującego i pasożyt społeczny
Stan cywilny : Wolny
Pan / Sługa : Pan! I to Jaśnie Oświecony!
Bestie : Kapeluterek Kazik
Stan zdrowia : Zdrowy

Specjalne : Mistrz Gry
Liczba postów : 29
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Drossel on Wto 14 Maj 2019, 10:48

Poprawione, mam nadzieję, że teraz wszystko w porządku!
Drossel
Drossel

Godność : Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda, na naście | 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Wzrost / Waga : 166 | 51
Aktualny ubiór :
Pod ręką :
Stan zdrowia :

Liczba postów : 4
Dołączył : 09/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Vyron on Wto 14 Maj 2019, 16:14

KARTA ZAAKCEPTOWANA
Vyron
Vyron

Godność : Vyron Laraziron
Wiek : Wygląda na 30 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Lubi : Wystawne bale, turnieje, polowania, dworskie intrygi, pojedynki, bezwarunkowe posłuszeństwo, być w centrum uwagi
Nie lubi : Nieposłuszeństwa, braku szacunku, głupoty, osób niezorganizowanych, istot niższego stanu
Wzrost / Waga : 182 cm / 76 kg
Aktualny ubiór : Na co dzień : Czarne, wzmocnione spodnie z lekko bufiastymi nogawkami na udach, czarne buty oficerki, czarna jedwabna koszula, czarna kurtka wojskowego kroju, bransolety, sygnety a pod koszulą naszyjnik z zielonym kryształem.
Pod ręką : Sakiewka z pieniędzmi, sakiewka z kryształowym pyłem, pałasz, rewolwer czarnoprochowy typu Le Mat, sztylet w cholewie buta.
Broń : Pałasz, rewolwer typu Le Mat, sztylet w bucie
Zawód : Dręczyciel ludu pracującego i pasożyt społeczny
Stan cywilny : Wolny
Pan / Sługa : Pan! I to Jaśnie Oświecony!
Bestie : Kapeluterek Kazik
Stan zdrowia : Zdrowy

Specjalne : Mistrz Gry
Liczba postów : 29
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach