Nathan

Go down

Pisanie autorstwa Nathan on Pią 07 Cze 2019, 01:01

Imię: Sam siebie nazywa Nathan. Zawsze lubił to imię, chociaż sam nie wie dlaczego.

Nazwisko: Gdyby je tylko pamiętał...

Pseudonim: Nawet jeśli jakiś ma, to o nim nie wie.

Wiek: Szczerze mówiąc? Nie pamięta. Wygląda co prawda na około 17, ale robiono na nim tyle eksperymentów, że wszystko jest możliwe. Zapewne ma więcej. Sam jednak tego nie jest w stanie stwierdzić.

Rasa: Cyrkowiec

Ranga: Poskramiacz. Chociaż na ten moment raczej żaden z niego poskramiacz, skoro nawet nie wie o swoich zdolnościach.

Miejsce zamieszkania: Włóczy się tu i tam, próbując znaleźć sobie jakieś życie.

Moce:

- Dominacja nad umysłem bestii –  Pozwala przejąć kontrolę nad dziką bestią na okres 4 postów, jednak musi być to bestia naturalnie występująca w miejscu, w którym znajduje się postać.

- Dzielenie zmysłami - Momentami bywa, że chce się wiedzieć, co czuje, słyszy lub widzi inne stworzenie. O ile dla wielu jest to zadanie wyjątkowo trudne, tak Nathan nie ma z nim większych problemów. Wystarczy, by dotknął kogoś i użył na nim swej mocy. W miejscu dotyku pojawia się niewielka, zielonkawa runa, jarząca się lekkim światłem. Tworzy ona połączenie między Nathanem, a naznaczoną przez niego osobą. Na pewien czas może on dzięki niemu wymieniać myśli z drugą osobą oraz dzielić się zmysłami. Trwa to przez 4 posty. Czas odpoczynku trwa 3 posty.

- Paraliż - Nie zawsze warto walczyć. Dlatego właśnie ta umiejętność tak ważna jest dla Nathana, który wszak niekoniecznie chce rozwalać każdego na swojej drodze. Pozwala mu ona za to takiego napastnika skutecznie unieszkodliwić. Sprawia, że ktokolwiek spojrzy w jego oczy podczas używania mocy, zostaje dosłownie sparaliżowany. Mięśnie drętwieją i skutecznie uniemożliwiają możliwość jakiegokolwiek ruchu. Działa to przez 2 posty. Po upływie tego czasu Nathan potrzebuje kolejnych 4 postów odpoczynku, by ponownie użyć mocy na tej samej osobie. Kontakt wzrokowy utrzymany musi być przez czas 1 posta.

Umiejętności:

- Orientacja w terenie - Zapewne jest to efekt jakiś dawno zakorzenionych zainteresowań lub zwyczajnym, przymusowym powiązaniem Nathana z naturą. Niezależnie od czego to zależy, chłopak po prostu dobrze orientuje się w terenie. O ile w mieście może mieć problem, tak w lesie przykładowo raczej nie zdarza mu się błądzić.

- Rzeźbienie w drewnie - O ile umiejętność to raczej niezbyt przydatna w przetrwaniu, czy ogólnie czymkolwiek, tak po prostu to umie. Traktuje to jako hobby, jako że nie posiada zbyt zdumiewających umiejętności. Od czasu do czasu jedynie pogrzebie nożykiem w drewnie, jeśli akurat coś mu wpadnie w ręce. I wychodzi mu zazwyczaj co najmniej przyzwoicie.

- Tropienie - Podobnie jak orientację w terenie, po prostu ma to w sobie. Chociaż tu zapewne bardziej już ma znaczenie powiązanie jego ciała ze bestiami, niż faktycznymi zainteresowaniami z przeszłości. Jest w stanie łatwo rozpoznać ślady zwierzyny oraz ludzi.

Wygląd zewnętrzny:

Nathan W8r26TW

Pierwsze, co się rzuca w oczy, to naturalne szpiczaste uszy oraz jego własne... oczy. Mają jadowicie żółty kolor, do tego zdają się lekko jarzyć. Naturalnie dodaje to nieco drapieżności Nathanowi, podobnie jak dwójka krótkich rogów wystających mu z głowy. Wyrastają one z czarnych włosów, które niegdyś pewnie były proste i ułożone. Teraz są krótkie, zmierzwione oraz niedbale przycięte. Ostatnie przygody chłopaka nie sprzyjają bardziej ułożonym fryzurom. Nie wydaje się to jednak zarówno cyrkowcowi, jak i napotykanym przez niego osobom zbytnim problemem. Ta "dzika" fryzura idealnie pasuje do oczu oraz rogów.

Jak na swój wiek, jest dosyć drobny. Jego wartość nie leży w sile mięśni, a zwinności. Nie prezentuje się zbyt okazale, chociaż też oczywiście nie jest wychudzony. No może troszkę jest, bo dawno nic nie jadł. Bardziej trafne jest tu określenie "szczupły", patrząc na jego zwinność. Ale generalnie jest zwyczajnie nieco niższy, niż osoby w jego wieku. Nie ma to jednak zbytniego znaczenia, jeśli spojrzeć na fakt, że z łatwością przewyższa je rogami.

Jeśli chodzi o blizny, niezbyt wiele ich ma. Głównie w okolicach rogów, czy szyi. Naukowcy musieli się jednak postarać, bo nie widać ich aż tak bardzo. Za to jest jedna, której straszliwie nie cierpi. W okolicach czubka, z tyłu głowy rozciąga się poziomo długa na chyba kilkanaście centymetrów blizna. Włosy co prawda przeważnie ją przesłaniają, czasem jednak po prostu nie da się jej ukryć.

Charakter:
Nathaniel wygląda dość "dziko". Serie eksperymentów oraz przeszczepów uczyniły go bardzo podobnym do swego rodzaju drapieżnego zwierzęcia. Jest to jednak bardzo mylne wrażenie... Chłopak nie jest aż tak groźny, na jakiego wygląda. W zasadzie jest na ogół bardzo spokojny. Ujawnia się to zwłaszcza przy dzikich zwierzętach. Bo gdy inni najchętniej zaciukaliby takiego wielkiego lwa, on będzie przy nim czuł się zupełnie naturalnie i spróbuje wpierw go uspokoić. Naturalnie powiązane jest to z jego przeszczepami. Ale czy na pewno? Nathan tak po prostu zdaje się spokojny. Momentami cichy i zamknięty w sobie, nieobce są mu jednak takie emocje jak radość, smutek, czy złość. Nie ma problemu z ich wyrażaniem, jednakże trudno nazwać go rozemocjonowanym. Cechuj go również dość spora ciekawość świata, dzięki której w ogóle ruszył się z lasu. Na swój sposób jest sympatyczny, chociaż odgryźć się potrafi i to nawet mocno. Ma dość specyficzny humor, zakładający dystans zarówno do siebie, jak i rozmówcy. Nie zawsze mu to wychodzi na dobre, no ale co zrobić...

Ogólnie rzecz biorąc jest dość dziwnie spokojny i "niepsychopatyczny", jak na ludzki eksperyment. Zapewne jednak spokojny charakter zawdzięcza głównie amnezji. Jedynie z opowieści wszak może usłyszeć, jakie okropieństwa mu wyprawiano. Jak tu się gniewać za rzeczy, których nawet nie pamiętasz?

Historia:

O ile większość ludzi może z łatwością powiedzieć "takie miałem dzieciństwo, tak dorastałem, taki był mój początek", tak Nathan niestety nie może tego zrobić. On nie ma początku. Nie może opowiedzieć o tym, co robił za małego, czy dlaczego wyrasta mu z głowy parka rogów. Urodził się tam, gdzie odzyskał przytomność. Gdy jego świat się zaczął, on już był tym, kim jest. Młodym cyrkowcem z parą rogów, dwójką żółtych oczu oraz dziwnych upodobaniem w zwierzętach. Chociaż nieczęsto odwzajemniły one te miłość, tak Nathan nie może uciec od zaplanowanego mu na sali operacyjnej przeznaczenia.

Nie wie niestety o sobie kompletnie nic. Nieliczne przebłyski pamięci, jakie ma, niewiele mu mówią. Pamięta jedynie błękit nieba oraz niesamowity smród wdzierający się do jego nozdrzy. Jest to jedyny przebłysk pamięci, jaki posiada. Nie mógł się ruszyć, przywalony przez coś ciężkiego. Nie mógł mówić, bo był zbyt odwodniony. Jedyne, co mógł, to leżeć. Czuł, że się porusza. A potem stracił znów przytomność. Tyle los mu pozostawił z przeszłości, jaką miał. Ocknął się znów dopiero w lesie i to tu zaczyna się jego historia. Historia, jaką zna i z jaką się utożsamia. Wszystko inne zostawił za sobą, jako że nikt go nawet nie zmotywował, by dążył do odkrycia tego, co było wcześniej. Mu nawet do głowy nie przyszło, że ma jakąś przeszłość. Dlatego gdy trafił na łono natury, nie obudził się zszokowany, czy zdezorientowany. Obudził się spokojny i szczęśliwy z tego, że słyszy odgłosy zwierząt, czy szum wody. Wody... Kolejna rzecz, która pojawiła mu się w głowie jako jedna z pierwszych. Poczuł wtedy niesamowite wręcz pragnienie, jak gdyby nie pił od wielu dni. Szczęśliwie trafił w okolice jakiegoś zbiornika, z którego mógł się napoić. Po podczołganiu i zaspokojeniu tej potrzeby, pojawił się również głód. Cyrkowiec szybko musiał zmobilizować się i poszukać czegokolwiek do jedzenia. Wtedy też po raz pierwszy w "nowym" życiu wstał na równe nogi. Nie wiedział, czy czuć się zaskoczonym z tego powodu, czy nie. Jego odczucia na ten temat były dość mieszane. Nie pamiętał bowiem niczego na temat chodzenia, a mimo to potrafił stanąć na nogi. Podobnie zresztą było z innymi rzeczami, jak mowa, czy pozostałe podstawowe umiejętności. Nathan nabycia żadnej z nich nie pamiętał. Po prostu o nich wiedział. A z każdą chwilą przytomności, kolejne z nich sobie uświadamiał.

Wędrując przez las nieustannie rozglądał się i poznawał nowe fakty na temat otoczenia. Widział również różne okazy zwierząt, które żywo go zainteresowały. Widząc pierwsze z nich, ciekawsko spoglądające na niego z krzaków, odwzajemnił tą ciekawość i próbował do nich podejść. Zobaczyć je z bliska. Nie czuł przy tym zbytniego strachu. Było to dla niego o tyle dziwne, że wydawało mu się, iż powinien. Nawet nie wiedział skąd, ale czuł gdzieś tam, że nie jest to naturalne. Nie obchodził go jednak ten fakt. Obchodziło go, by obejrzeć tak fascynujące go zwierzęta, które niestety albo uciekały, albo jego samego zmuszały do ucieczki. Wtedy przekonał się po raz pierwszy, że zwierzęta nie zawsze są przyjazne. A on powinien rozważniej wybierać te, do których postanowi podejść. W taki właśnie sposób na nowo uczył się życia. Podróżując przez las i widząc go oczami noworodka. Było to z pewnością niebezpieczne. Wielu zapewne by jednak dało wiele, by czuć to samo, co on. By móc samodzielnie, na nowo poznać świat. O wiele więcej czasu by na tym spędził, gdyby nie nieustający wciąż głód świdrujący mu żołądek. Musiał coś zjeść.

Wkrótce, po wielu ucieczkach i poszukiwaniach, zdołał odnaleźć pokarm. Spacerując pośród drzew widział wiele różnorakich owoców, na których widok aż ślinka leciała. Zjadł w pośpiechu pierwsze lepsze z brzegu, niemal krztusząc się nimi. Albo musiał mieć szczęście, albo te podstawowe instynkty znów się u niego odezwały, bo uniknął zatrucia. Zjadł jeszcze kilka z nich, aż w końcu napełnił się na tyle, by nie czuć tego dziwnego dyskomfortu w brzuchu. Był gotowy, by pójść dalej. Jedyne, co jeszcze zrobił, to przejrzał się w wodzie, chcąc zmyć lepki sok z twarzy. Trudno to opisać, jednak zobaczenie samego siebie po raz pierwszy również jest niesamowitym przeżyciem. Na pewno było dla Nathana. Kilka minut przeglądał się w tafli wody, nim w końcu zdołał znów wstać na równe nogi i wyruszyć. Gdzie? Sam nie wiedział. Może do następnej części niekończącego się z jego perspektywy lasu. A może do jakiegoś zabudowanego miejsca, gdzie po raz pierwszy w życiu ujrzy coś innego, niż drzewa i zwierzęta? Któż to wie. Jedynie on sam odpowiadał za kierunek swego marszu.


Ostatnio zmieniony przez Nathan dnia Sob 08 Cze 2019, 15:23, w całości zmieniany 2 razy
Nathan
Nathan

Godność : Nathan
Wiek : 17 lat
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Zwierzątka
Nie lubi : hałasu
Wzrost / Waga : 168 cm/ 50 kg
Znaki szczególne : Blizny w okolicach rogów, szyi oraz jedną długą, rozciągającą się na tyłach głowy i przysłoniętą przez włosy.
Pod ręką : Nic
Zawód : Brak
Broń : Brak
Stan cywilny : Sarna się liczy?
Pan / Sługa : Brak
Bestie : Brak
Liczba postów : 26
Dołączył : 07/06/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Lynnette on Sob 08 Cze 2019, 13:37

Dzielenie zmysłami — zbyt krótki czas odpoczynku. Proponuję zwiększyć go do 3 postów + pamiętaj, że moc nie zadziała jeśli druga osoba użyje bariery mentalnej.

Paraliż — moc jest zbyt silna. Zmień czas działania na 2 posty, a odpoczynku na 4 + miej na uwadze Nathan musi stale utrzymywać kontakt wzrokowy ze swoim przeciwnikiem. No i grzecznie mi tu, bez zabijania postaci bez zgody graczy.

Tak poza tym, to nie mam się do czego przyczepić.

_________________
Light me up and
Burn me down.
Lynnette
Lynnette

Godność : Lynette Priscilla Östergård
Wiek : 17 lat
Rasa : Człowiek
Lubi : Czekoladę. (i Tyka)
Nie lubi : Warzyw. (i Tyka)
Wzrost / Waga : 150 | 44
Znaki szczególne : Długie rude pukle, cała masa piegów.
Pod ręką :
Zawód : Służąca Tyka.
Stan cywilny : Nieletnia, nie tykać, bo inaczej Tyk cię tyknie, ale ogniem, o!
Pan / Sługa : Jego Ignoranckość, Arcybłazen Głuposzarr I Idiotarium — Tyk.
Specjalne : Moderator, Mistrz Gry (na okresie próbnym)
Liczba postów : 41
Dołączył : 22/04/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Nathan on Sob 08 Cze 2019, 15:28

Poprawiłem, aczkolwiek przy drugiej mocy napisałem, że kontakt musi trwać 1 post. Umiejętność ta ma być używana do ucieczki i raczej traci sens, gdy można jedynie biec tyłem podczas jej trwania.

A co do zabijania - Po pierwsze służyć ma do obrony (chociaż wiem, że żaden to argument na dłuższą metę), a po drugie zakładam, że jakieś przedmioty lub moce będą mogły zablokować/osłabić taki paraliż. Zwyczajnie ja nie wiem, jakie one są.
Nathan
Nathan

Godność : Nathan
Wiek : 17 lat
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Zwierzątka
Nie lubi : hałasu
Wzrost / Waga : 168 cm/ 50 kg
Znaki szczególne : Blizny w okolicach rogów, szyi oraz jedną długą, rozciągającą się na tyłach głowy i przysłoniętą przez włosy.
Pod ręką : Nic
Zawód : Brak
Broń : Brak
Stan cywilny : Sarna się liczy?
Pan / Sługa : Brak
Bestie : Brak
Liczba postów : 26
Dołączył : 07/06/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Lynnette on Sob 08 Cze 2019, 15:37

Na pewno nie zadziała na postacie niewidome (choć nie wiem, czy ktoś tu takową gra), niewidzialne (bo ciężko utrzymać kontakt wzrokowy z kimś, kogo się nie widzi) oraz postacie, którym z innego powodu nie można spojrzeć w oczy.

Nathan C9ST1s0

_________________
Light me up and
Burn me down.
Lynnette
Lynnette

Godność : Lynette Priscilla Östergård
Wiek : 17 lat
Rasa : Człowiek
Lubi : Czekoladę. (i Tyka)
Nie lubi : Warzyw. (i Tyka)
Wzrost / Waga : 150 | 44
Znaki szczególne : Długie rude pukle, cała masa piegów.
Pod ręką :
Zawód : Służąca Tyka.
Stan cywilny : Nieletnia, nie tykać, bo inaczej Tyk cię tyknie, ale ogniem, o!
Pan / Sługa : Jego Ignoranckość, Arcybłazen Głuposzarr I Idiotarium — Tyk.
Specjalne : Moderator, Mistrz Gry (na okresie próbnym)
Liczba postów : 41
Dołączył : 22/04/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach