IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty
 

 Herbaciana Rzeka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
Soph
Godność : Sophie „Opal” Bugs vel hrabina de Chardonnay
Wiek : gdy ukrywa arogancję, wygląda na nastolatkę
Lubi : suszone owoce i nowe moce
Nie lubi : niekompetencji i nieprzewidywalnych sytuacji | czekolady i deszczu
Wzrost / Waga : 180cm / 65kg
Znaki szczególne : palce o czterech stawach międzypaliczkowych, wytatuowane imię na wewnęrznej części prawego nadgarstka, kilka perłowych blizn po ramionach i na talii, tatuaż-mandala pod piersiami
Pod ręką : druga ręka! i pewnie jakiś sztylet.
Zawód : oficjalnie sekretarz arcyksięcia
Specjalne : Administrator Główny - Regent, Mistrz Gry
Soph
Anarchs/Pajęczyna
PisanieTemat: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty12/6/2019, 23:11
First topic message reminder :

    Smukła, ale rozległa i kręta niczym osobowość Kapeluszników. Co w niej płynie? Herbata oczywiście! W zależności od dnia tygodnia inna. W poniedziałki malinowa; we wtorki truskawkowa; w środy jarzębinowa; w czwartek jabłkowa; w piątek gruszkowa; w sobotę cytrynowa; a w niedzielę różana.
    Otoczona jest kępami trawy – zwyczajnej oraz Żywej –  ale zawsze nienaturalnie zielonej oraz krzewami pełnymi młodych torebek herbaty. W zależności od miejsca jest mniej lub bardziej uczęszczana, ugłaskana czy ucywilizowana, choć obowiązuje jedna zasada: żadnych kąpieli! Jest wiele punktów, skąd można czerpać wodę z tej niezwykłej rzeki.
    Rzeka rozpoczyna się gdzieś w tej bardziej tajemniczej, zapomnianej części Herbacianych Łąk i uchodzi do Morza Łez w bardzo malowniczym porcie Lapis Lazuli.
Powrót do góry Go down

Herbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 EmptyHerbaciana Rzeka - Page 2 Empty
AutorWiadomość
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty2/8/2019, 00:37
Całe życie przeżył wiedząc, że za następnym zakrętem może czekać go nóż wbity w serce. Nie obawiał się jednak śmierci. Była ona jego przyjaciółką, kochanką i znienawidzoną boginią. Czerpał z niej, a Ona wykorzystywała go by zdobyć serca tych, którzy się jej wystrzegali. Widział już całe mnóstwo dziwów, potworów oraz tych, którzy nazywali sami siebie bogami. Śmiał się na samo wspomnienie. A mimo tego, coś w tej istocie, która czyhała nad Herbacianą rzeką sprawiało, że serce Cienia zaczynało bić szybciej i mocniej.
Gdy tylko usłyszał, Ophelia zamierza się zmierzyć z tą abominacją... Gdy tylko zobaczył ten delikatny, skrzętnie skrywany błysk dziecinnej fascynacji w jej oczach, już wtedy wiedział, że musi iść razem z nią, bo inaczej to biedne stworzenie zrobi sobie krzywdę. Tak, była dorosłą kobietą. Tak, miała mnóstwo atutów, dzięki którym była w stanie pokonać dużą większość swoich adwersarzy. A mimo tego wszystkiego Ivor nie był w stanie zostawić tego stworzenia, żeby samo walczyło z czymś, czego sam nie do końca rozumiał. Nie bał się, a jednak resztki jego duszy wyrywały się do ucieczki i krzyczały błagając, aby zawrócił. Zdusił je jednak z rozbawieniem. Nie była tutaj dla nich miejsca.
To wszystko co widział, jak zmieniało się otoczenie... Powodowało, że w jego krwi zaczęło być coraz więcej adrenaliny, a w głowie pojawiały podekscytowane myśli na temat ponownego nadziania kolejnej ofiary na ostrze. Cały czas jednak punktem skupienia jego wzroku była Ophelia. Dopiero gdy zobaczył zdumienie na jej twarzy rozejrzał się szybko wokoło. Ta bitwa, ta rzeź... To nie mogła być prawda... Niemożliwe - powiedział sobie w myślach. Uspokoił konia dotykiem dłoni. Wiedział, że jego towarzyszka miała rację. Konie nie przydadzą się do walki z czymś takim - cokolwiek to miało być. Zsiadł więc ze swojego wierzchowca i przyłożył głowę do jego pyska. Westchnął cicho. Wiesz gdzie jest dom, czekaj tam na mnie - wyszeptał do konia i posłał swoją kruczoczarną klacz do domu.
Odwrócił się w stronę księżyca i zrównał się z Drossel. Ułożył jedną dłoń na rękojeści swojego miecza, a drugą dłonią pogładził kobietę i włosach.
- Dalej możesz uciec i zostawić tą sprawę zawodowcowi, wiesz? - Powiedział rozbawiony, drocząc się z przyjaciółką. W jego głowie szumiały dziwne słowa, których znaczenia nie rozumiał. Ona je wypowiedziała na głos, on nie potrafił. Starał się zablokować je na skraju umysłu. - Cóż, Ophelio... Czas na kolejne polowanie, nie zapominaj tego czego zawsze Cię uczyłem. Najpierw poderżnij gardło, a potem wyrwij serce. Żadnych pytań.
Ostatnie słowa wypowiedział spokojnym, ciepłym głosem. Nie był to jednak żart, zawsze starał się Ją nauczyć, że inaczej najprawdopodobniej zostanie zabita. A i tak... Zawsze znajdowała okazję, żeby zrobić wszystko po swojemu. Szedł pół kroku za nią, w lewej dłoni trzymał rewolwer, a druga była gotowa by sięgnąć po miecz, gdy tylko będzie taka potrzeba.
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty2/8/2019, 23:20
Wokół trwała widmowa batalia, a duchowe miecze zderzały się o siebie gdzieś przed nimi. Kroczyli przez odwody Upiornej Armii, nie mogąc się jej przyjrzeć z bliska.
Cokolwiek opanowało ten teren było na swój sposób niepokojące. Krwawy śnieg, po którym stąpali, ograniczał nieco ruchy, sprawiał, że bieg męczył bardziej, a tych, którzy weszli w zaspę utrudniał przemieszczanie się. Ten wciąż sypał osiadając na ramionach śmiałków, a oni szli w tej przedziwnej ciszy przerywanej jedynie cichą, lecz nieustanną i miarową melodią.
Miejsce potrafiło wprawić w zadumę, a obie strony mogły nawet dostrzec swoich przodków wśród walczących, a nawet przypomnieć sobie stare opowieści o przybyciu Arystokracji i bitwie jaka stoczyła się między nią, a niewolniczym imperium Cieni.
Spokój został jednak nagle przerwany, gdy spadający śnieg zaczął zatrzymywać się w powietrzu na pojawiającej się z wolna postaci, jakby ta wyłaniała się z mgły stając się coraz wyraźniejsza aż przybrała kształt niemal identyczny do Ophelii, a ledwie mrugnięcie później obok niej stanęła druga postać, której strój, postura do złudzenia przypominały Ivora, z tą tylko różnicą, że ktokolwiek stanął im na drodze nie posiadał głów pierwowzoru, nie było ust, oczu czy uszu, a jedynie zachowany kształt, w którego centrum tkwił srebrzysty owal przypominający kształtem nieco nasionko dyni, choć od tego o wiele większe. Czymkolwiek był ten dziwaczny kryształ był umieszczony zamiast twarzy i otoczonych z trzech stron przez materię podobną nieco w strukturze do mięsa, jakby ta dziwna istota właśnie z niego miała zbudowaną głowę, która została dodatkowo obdarta ze skóry.
Postacie zmaterializowały się, lecz nie atakowały. Stały w miejscu spoglądając na dwójkę śmiałków, którzy weszli na teren Koszmaru. Nie przeszkadzało im, że nie mieli oczu, mimo tego ich srebrna twarz skierowana była w stronę Arystokratki i Cienia.
Może to było tylko ostrzeżenie?
Kołysanka, która wciąż szumiała w ich głowach przyśpieszyła nieznacznie i stała się nieco głośniejsza, a do tego pojawił się w niej nowy dźwięk, coś przypominającego dzwonki. Nie wiadomo skąd, lecz w głowach śmiałków pojawiła się nowa myśl, która zdawała się im obca, nie pochodząca z ich umysłów, a brzmiała: Odejdźcie głupcy, śmierć tutaj czeka bez żadnej chwały.

Gracze proszeni są o wypisanie w następnym poście swojego ekwipunku ze szczególnym uwzględnieniem broni.

Księżycowi Strażnicy 1/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 0/4 (3) 0/3
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 0/2 (3) 0/2

* Ekwipunek:
Drossel:
Ivor Tyree:


Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty3/8/2019, 23:19
____Czerwony śnieg przyprószył włosy oraz białe szaty Srebrnej Damy, gdy ta wolnym krokiem zmierzała naprzód. Obrazy zaciekłej walki znikały sprzed jej oczu w miarę zbliżania się do cieni, tylko po to, by zaraz pojawiły się następne, nieco dalej. Nie była jednak pewna, czy owa bitwa była wspomnieniem prawdziwych wydarzeń, czy może jedynie iluzją mającą na celu odwrócić uwagę arystokratki od prawdziwego wroga — fałszywego księżyca lśniącego nad ziemią.
____Słowa Ivora wywoływały u niej pobłażliwy uśmiech. Kto jak kto, ale sam Tyree powinien wiedzieć, że Ophelia jest ostatnią osobą, która przed walką ucieka w popłochu i jest to tylko i wyłącznie jego zasługą. To dzięki niemu białowłosa nabrała pewności siebie w boju.
____Jeszcze słowo, a to Ty skończysz z poderżniętym gardłem — zatrzymała się tuż przed mężczyzną patrząc mu prosto w oczy (a właściwie w miejsce w masce, w którym teoretycznie powinny być one umiejscowione), a następnie roześmiała się serdecznie, jakby w ten sposób chciała odegnać cały niepokój. Upiorna rzadko kiedy okazywała jakiekolwiek uczucia, zatem Cień otrzymał możliwość napawania się tym niecodziennym widokiem. Trwało to jednak zaledwie chwilę, bowiem gdy w ich głowach ponownie zalęgły się obce słowa, a upiorna kołysanka przyśpieszyła, Ophelia odwróciła się gwałtownie, by ujrzeć strażników z kryształami zamiast twarzy.
____Czy ja naprawdę przy Tobie jestem taka niska? — zapytała półszeptem sięgając po rapier, by następnie skierować swoje kroki wolno w stronę przypominającego ją kształtu. Nie zamierzała jeszcze atakować, chciała jedynie przyjrzeć się bliżej temu czemuś przypominającym ją. Ostrzeżenie nie zrobiło na niej żadnego wrażenia; gdyby za każdym razem, gdy ktoś groził jej śmiercią, dostawała sztabkę złota, dziś byłaby najbogatszą kobietą w Krainie Luster.


Ekwipunek:
— rapier ze srebrną rękojeścią i zdobnymi obłękami;
— rewolwer z sześcioma nabojami.
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty7/8/2019, 22:26
Cała ta sceneria idealnie pasowała do kolejnego triumfu Cienia nad czymkolwiek co przybrało kształt tego Księżyca. Ivor kipiał już niemalże z niecierpliwości, aż w końcu będzie mógł przeszyć coś ostrzem Jaskółki - ostrze już tak dawno nie zasmakowało krwi silnej istoty. Wciągał nozdrzami zapachy, wypalał sobie w mózgu kształty i kolory, które widział. Robił wszystko to tylko po to, żeby zapamiętać ten wspaniały bój jaki mają przed sobą. Już nie mógł się doczekać, już za chwilę miał wyciągać ostrze... A jednak głosy w jego głowie stawały się coraz silniejsze. Cień doskonale wiedział, że jeśli coś jest wystarczająco silne, żeby wejść Ci do głowy, prawdopodobnie jest wystarczająco silne, żeby poderżnąć Ci gardło. A jak już o poderżniętych gardłach...
- No masz rację, gardła jeszcze nikt mi nie poderżną - zaśmiał się Cień karykaturalnie zasłaniając twarz dłonią. Wiedział doskonale, że dziewczyna nie ucieknie. To dobrze, kiedy odwrócić się plecami do przeciwnika tracisz życie. Pierwsza zasady przetrwania w tym przeklętym świecie.
Jego oczy skupiły się po chwili na ich kopiach stojących niedaleko. Mięśnie na jego głowie napięły się, kiedyś byłby to uśmiech... Dobył swojej katany i sprawdził naboje w rewolwerze. Czas na przedstawienie - powiedział do siebie w myślach.
-  Tak, jesteś przy mnie aż tak niska - zaśmiał się ciepło i wycelował pistolet w kierunku klona Drossel. -  Nie martw się, to nigdy nie był dla mnie problem - wypowiedział te słowa spokojnym i ciepłym głosem. Głosem, który kompletnie nie był zapowiedzią tego, że wystrzelił z pistoletu celując w środek tego, co robiło za głowę klonu Drossel.

----------------
Ekwipunek:
- Krwawa Jaskółka
- Remington 1858 (6 naboi)
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty9/8/2019, 21:27
Pistolet wystrzelił w nieprzerwanym dźwięku spokojnej melodii, a w tym samym czasie pojawił się drugi huk, tym razem mający swoje źródło przy Strażniku, którego wygląd przywodził na myśl Cienia.
Lustrzane zagranie, obrońca koszmaru wykonał dokładnie ten sam ruch, który wykonał napastnik, lecz różne były tego skutki.
Kula Ivora odrzuciła księżycowy kryształ w tył, lecz nie przewrócił. Mroczna Ophelia zachwiała się na nogach, lecz ostatecznie zrobiła krok do przodu ukazując swoją srebrną twarz, na której dało się dostrzec zarysowania po trafieniu.
Dało się też zauważyć, że pocisk zsunął się po krysztale i uderzył w bok, w dziwną mięsistą tkankę uszkadzając ją. Pogromcy koszmaru mogli dostrzec jak po chwili w miejscu gdzie tkanka była rozdarta zaczęło coś wyrastać. Może świadectwo wyjątkowo dobrych zdolności regeneracyjnych?
Natomiast kula, która została wystrzelona przez koszmarnego Ivora przemknęła tuż obok ucha Drossel. Było blisko, lecz udało jej się ujść cało i należało wykonać swój ruch.
Księżycowi Strażnicy nie zwlekali, ruszyli w stronę pogromców Koszmaru wolnym krokiem, dobywając swoich broni - wyglądających identycznie jak te, które dzierżyła Arystokratka i Cień.

Losowanko

Księżycowi Strażnicy 2/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 0/4 (3) 0/3
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 0/2 (3) 0/2

* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz, pistolet (5 naboi)


Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty13/8/2019, 21:56
____Gdy kula świsnęła tuż obok ucha Drossel, z jej ust wyrwało się ciche przekleństwo, tak bardzo niepasujące do jej arystokratycznej postaci, że aż żal je przytaczać, by nie psuć wizerunku opanowanej i kurtuazyjnej kobiety. Położyła dłoń na dłoni Ivora, zmuszając go do opuszczenia broni w delikatny, aczkolwiek stanowczy sposób. Samo spojrzenie Ophelii wystarczyło, by dać mu do zrozumienia, że walcząc w ten sposób mogą uzyskać skutki odwrotne od zamierzonych.
____Po tym, co razem przeszliśmy, śmierć z Twojej ręki byłaby najgorszą ze wszystkich. — wyznała przenosząc wzrok na milczących strażników. Nie miała pojęcia, czy było to efektem tajemniczego oddziaływania fałszywego księżyca, czy może podświadomość upiornej zaczęła jej podpowiadać, że z tego starcia może nie wyjść zwycięsko, ale zebrało jej się na ogromną szczerość względem swojego towarzysza. Nawet jeśli wielu rzeczy nie musiała mu mówić, Ivor przecież wiedział co do niego czuła.
____Mam nadzieję, że zapamiętałeś wszystkie moje słabości. — odrzuciła kosmyk jasnych włosów na plecy i ściskając w dłoni rapier ruszyła do ataku na strażnika przypominającego jej przyjaciela. Celowała w brzuch i okolice klatki piersiowej, a w miarę tego, jak zbliżała się do fałszywego Ivora, jej ciało zaczęła pokrywać lodowa zbroja, w pełni uformowana w momencie, w którym znalazła się tuż przy klonie.

Zbroja (moc): 1/3
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty13/8/2019, 22:35
____Krew uderzyła mu do głowy z wielką siłą, a źrenice rozszerzyły się nienaturalnie gdy tylko ta mizerna kopia niemalże nie postrzeliła Ophelii. W głowie pojawiły mu się wszelkiego rodzaju sposoby na jak najboleśniejsze rozczłonkowanie tego oszusta. Już miał oddać kolejne strzały i zobaczyć, kto wytrzyma ich więcej - on czy jego kopia, ale przyjaciółka położyła dłoń na jego broni sprawiając, że Cień opuścił ją wypuszczając jednocześnie głośne westchnięcie.
____ - Pewnie opętałabyś moją broń i narzekała mi za każdym razem, jakbym w coś nie trafił - zaśmiał się cicho, jednak w jego głosie słychać było tłumioną furię. To nie tak, że dziewczyna nigdy nie widziała go w stanie euforycznej furii... Po prostu wiedział, że jeszcze będzie na to czas. Czas na utopienie tego całego miejsca we krwi. Na kolejne jej słowa prychnął tylko cicho i dobył do drugiej ręki swojej katany.
____ - Słabości? Spędziłem tyle czasu starając się oduczyć Cię wszystkiego co robiłaś źle, że prawie sam zacząłem popełniać takie same błędy - zaśmiał się cicho i zerwał się nagle w kierunku kopii Drossel starając się w pierwszym ataku przeciąć ścięgna na pachwinie kopii. Nie atakował jednak pełnią swoich umiejętności. Starał się być wolniejszy niż zwykle, i nawet jeśli będzie trzeba przyjmie kontratak koszmaru, byle tylko nie spowodować, że jego kopia będzie walczyła w pełni możliwości.
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty14/8/2019, 18:56
Atak skierowany na Strażnika, który wyglądał jak Ivor powinien był dosięgnąć celu, lecz obrońca Koszmaru w ostatniej chwili zrobił krok do tyłu odbijając jednocześnie miecz kobiety.
Nie zwlekał jednak aż ta wymierzy w niego kolejny cios, a wyciągnął swoją rękę w jej stronę - dokładniej w jej szyję, którą zamierzał chwycić a następnie podnieść biedaczkę.
Nie śpieszył się jednak, dziewczyna miała dość czasu, by zareagować na jego ruch w swoim kolejnym poście. Musiałą jedynie pamiętać, że ten wciąż ma broń trzymaną w drugiej ręce i może ją wykorzystać.
Ivor był o wiele dalej tego, by jego ostrze dosięgnęło klona. Jego atak został bez problemu zablokowany przez księżycową Drossel, a ta następnie, od razu wykonała pchnięcie w tułów mężczyzny, zresztą podobnie jak próbowała uczynić oryginalna Ophelia przeciwko księżycowemu Ivorowi.
Ivor znał jednak dobrze ten ruch i wiedział jak skutecznie go skontrować, by samemu zyskać sposobność do ataku.

Księżycowi Strażnicy 3/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 0/4 (3) 1/3
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 0/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz, pistolet (5 naboi)
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty19/8/2019, 21:08
____Wolałabym jeszcze chwilę egzystować we własnym ciele. Lubię swoje suknie. — westchnęła jeszcze nim rzuciła się do ataku. Miała szczęście, choć nie tak wielkie, jak by sobie tego życzyła. Strażnikowi udało się uniknąć jej ataku; mało tego, sam postanowił zaatakować Drossel. Tym razem to oda była szybsza i uchyliła się przed ręką klona Ivora, by po chwili spróbować przebić rapierem nadgarstek, w którym ten trzymał broń. Początkowo chciała spróbować ją odciąć, ale mając na uwadze, że jej kopia zrobi to samo, ograniczyła się do zadawania nietrwałych obrażeń.
____Jeśli uda jej się przebić rękę Strażnika, użyje całej siły, by kopnąć go w brzuch i tym samym powalić go na ziemię.
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty21/8/2019, 19:12
____Ivor od bardzo dawno nie czuł takiego skoku adrenaliny jak w tym momencie. Poczuł drżenie swojego miecza, gdy ten został zablokowany przez kopię Ophelii. Serce wyrywało mu się z piersi, a umysł już wyobrażał sobie sposoby rozczłonkowania tej uzurpatorki w najbrutalniejszy możliwy sposób.
____ - Sit scriptor lusibus, artificialis Ophelia - wykrzyczał do swojego przeciwnika, w jego głosie każdy już bez problemu dopatrzyłby się żądzy krwi.
____ Gdy tylko zobaczył błysk ostrza przeciwniczki wiedział doskonale co zrobić. Zataczając okrąg swoim ostrzem spróbował sparować skierowany w swój tułów atak, zrobić krok za jej plecy i przyłożyć rewolwer do tyłu jej "głowy".
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty21/8/2019, 23:57
Miecz Opheli wbił się w dłoń Strażnika Koszmaru, zatrzymując się dopiero na kościach przedramienia kopii swojego towarzysza. Jej kopnięcie jednak nie powaliło oponenta. Strażnik zachwiał się jedynie, dodatkowo pogłębiając ranę na swojej ręce, lecz ustał na nogach.
Nieszczęśliwie kobieta odsłoniła się na jego kolejny atak. Zanim zdążyła cofnąć nogę poczuła ból w okolicach brzucha, usłyszała huk wystrzału. Kula wystrzelona z przyłożenia przebiła się przez zbroję i zraniła lekko kobietę. Mogła kątem oka zauważyć, że odrzucony miecz Ivora po prostu zaczął znikać, zmieniając się w czerwony śnieg.
Dodatkowo jej miecz został zablokowany - co spostrzegła dopiero teraz, był oplątany przez dziwne, przypominające macki twory, które niespodziewanie pojawiły się w miejscu, w którym ręka Strażnika została zraniona.
Głowa Strażnika zaczęła świecić srebrnym światłem, przypominającym światło Księżyca.

Ivor miał doskonałą okazję do ataku. Bez najmniejszego problemu udało mu się odeprzeć atak i następnie wykonać krok do przodu, by znaleźć się w nieco bardziej dogodnej pozycji.
Nie przewidział jednak wszystkiego. Gdy rozległ się huk wystrzału Ivor zdawał sobie sprawę, że nie pociągnął za spust. Kula wystrzelona z pistoletu Strażnika, który przybrał formę Drossel wbiła się w jego ramię i utknęła w stawie pomiędzy kośćmi skutecznie uniemożliwiając realizację planu. Miał jednak wiele szczęścia, że Drossel nie jest zbyt dobrym strzelcem i jej kopia nie strzeliła w miejsce, które z miejsca wyłączyłoby go z walki, choć była ku temu sposobność.
Ivor musiał szybko podjąć decyzję - próbuje atakować, choć jedna z jego rąk - ta trzymająca rewolwer - nie jest w pełni sprawna, czy też może odsunąć się, by lepiej ocenić sytuację. Głowa Strażnika zaczęła świecić srebrnym światłem, przypominającym światło Księżyca.

Księżycowi Strażnicy 4/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 0/4 (3) 2/3
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 0/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz, pistolet (5 naboi)
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty24/8/2019, 19:30
_____Nie od razu poczuła, że została zraniona; huk wystrzału połączony z adrenaliną przez kilka sekund uniemożliwiły jej odczuwać ból, jednak trwało to zbyt krótko, by była w stanie coś zrobić. Przyłożyła dłoń do źródła nieprzyjemnego rwącego uczucia i zamarła.
_____Ivor... — jęknęła cofając się o kilka kroków, a na jej twarzy pojawiło się coś, czego do tej pory nie pokazywała nikomu innemu. Chociaż rana nie była głęboka, tak własna krew cieknąca między smukłymi palcami wpędziła ją w pewien rodzaj paniki. Został on jednak szybko opanowany, a lęk zamienił się na grymas bólu. — Musisz mnie osłaniać.
_____Mówiąc to cofnęła się jeszcze na odległość nie większą niż trzy metry. Chwilowo odpuściła szarpanie się o własną broń z koszmarem; byłaby to zbędna strata sił. Zamiast tego wolała nieco uspokoić swój oddech i oczyścić umysł, co było warunkiem użycia kolejnej mocy. Zakrwawiona dłoń przestała uciskać ranne miejsce, zamiast tego opadła wzdłuż ciała, a szkarłatne krople cieknące po niej wsiąknęły w śnieg.
_____Unus. Duo. Tres. Quattuor. Quinque. Sex. Septem. — z każdą wymienioną liczbą pojawiał się za nią kolejny gruby i ostro zakończony sopel lodu, by na końcu utworzyły one półksiężyc za plecami Drossel.

Zbroja: 3/3
Halvmane: 1/4
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty24/8/2019, 20:20
____Przeszywający ból, za którym natychmiast do jego mózgu napłynęła kolejna fala adrenaliny. Odskoczył od swojego przeciwnika chowając pistolet do kabury - z taką ręką i tak nie byłby w stanie nikogo trafić. Z gardła Cienia wydarł się ryk przypominający rozwścieczoną i ranną bestię.
____W głowie szalał mu gniew, chęć mordu i krwi. Mimo tych wszystkich uczuć usłyszał głos Ophelii i doskoczył do niej niemalże natychmiast. Stanął w takim miejscu, żeby odciąć przyjaciółkę od tych uzurpatorów.
____ - Zaczyna się robić nieciekawie Królewno - rzucił za siebie do dziewczyny. Obydwoje byli ranni, Ona straciła broń, on nie był w stanie dobrze strzelać biorąc pod uwagę swoją ranę. Nie miał wyboru, musiał wziąć to na poważnie.
____Pochwycił swój miecz oburącz odwracając ostrze ku sobie i dźgnął się w brzuch. Zaśmiał się cicho i z lekkim jęknięciem wydobył ponownie miecz, który tym razem był przedłużony krwią Cienia. Złapał swoją broń oburącz i przybrał pozycję umożliwiającą mu odpowiedzenie na każdy atak skierowany w ich stronę.
____ - Mam nadzieję, że masz jakiś plan Ophelia.

Krwawa Jaskółka [1/2 | 0/4]
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty14/9/2019, 16:07

Blask kryształów Strażników Koszmaru groził im przez krótką chwilę i może właśnie dlatego wojownicy postanowili nabrać odpowiedni dystans, by móc przygotować ewentualną obronę.
Nie spodziewali się jednak księżycowego promienia, który z ogromną szybkością pomknął w ich stronę.
Ivor zdążył zauważyć ten atak i miał szansę na unik. Na odsunięcie się od Drossel, lecz jednocześnie nie przyjmowanie na siebie ciosu, który mógł przecież okazać się śmiertelny.
Jeżeli Ivor zdecydował się na unik, to udało mu się przeżyć pomimo, że był atakowany aż z dwóch stron.
Mniej szczęścia miała natomiast Drossel, która nie zdążyła w porę odskoczyć. Jeden z księżycowych promienie przeszedł przez jej ciało, a stworzone przez nią sople lodu rozpadły się w powietrzu. Czuła, że nie jest w stanie używać swoich magicznych zdolności, a do tego w głowie słyszała głos, który nieustannie powtarzał jej, że to jej koniec, że popełniła błąd i teraz jest bezsilna wobec tego co stoi przed nią i że gdy tylko zginie dołączy do widmowej bitwy na wieczność.

Księżycowi Strażnicy 5/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 1/4 (3) 3/3 - Moce zablokowane na 3 posty
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 1/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz, pistolet (5 naboi)
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty1/10/2019, 09:34
_____Porażka. Słowo, które ciężko przechodziło jej przez gardło, a jednak było najtrafniejsze, by opisać sytuację, w jakiej znalazła się Drossel. Widocznie wcale nie była tak dobrze zaprawiona w boju, jak wydawało jej się, gdy zmierzała nad Herbacianą Rzekę. Koszmar okazał się być znacznie silniejszy, niż przypuszczała. To, że dała się mu tak łatwo podejść było tylko i wyłącznie winą jej ignoancji i ślepej wiary w głupca zwanym Ophelią.
_____Skupiona na swojej mocy zbyt późno zauważyła promień zbliżający się w jej stronę. Sople lodu rozbiły się w drobny mak, a ich fragmenty usypały błyszczący półksiężyc w szkarłatnym śniegu. Sama upiorna zachwiała się, by po chwili wylądować na plecach w srebrnym puchu.
_____Ivor... — wychrypiała czując, jak gorące łzy zbierają jej się pod powiekami. Uczucie bezsilności wzięło nad arystokratką górę; była przekonana, że to właśnie jej koniec. Bardzo upokarzający, należy dodać, bowiem obnażał największą słabość Srebrnej Pani — niezdolność do dalszej walki. — Ivor!
_____Ponowne wezwanie zamieniło się w płacz, gdy usłyszała głos zapowiadający jej kres.
_____ZAMKNIJ SIĘ! ZAMKNIJ! ZAMKNIJ! — wykrzyczała zakrywając uszy dłońmi, ale to wcale nie pomogło. Jedynie krew na rękach Ophelii zafarbowała srebrne włosy i zostawiła ślady na alabastrowej skórze.
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty4/10/2019, 14:31
____Wszystko zadziało się, dużo za szybko. Coś głęboko w środku mówiło mu, że dokładnie tak to się skończy. Że znowu nie będzie w stanie jej ochronić, że znowu zawiedzie i tym razem straci ją na zawsze.
____Gdy tylko odskoczył na bok, spojrzał kątem oka, czy Drossel też dała radę uniknąć promienia światła na czas. Gdy tylko zobaczył, jak lód rozsypał się na tysiące lśniących odłamków, a białowłosa padła na ziemię z dziurą w brzuchu, coś w nim pękło. Ostatni fragment człowieczeństwa, ostatnia bariera trzymająca go przy pozostaniu świadomym swoich czynów. Już miał rzucić się na śmierć, porzucić swoje niewarte życie, gdy...
____Usłyszał jej szept i potem krzyk. Żyła. Momentalnie, jego umysł wytrzeźwiał i zaczął obmyślać plan. No jasne, przecież walczyli z księżycem, nie z tymi pachołkami. Szlag, czemu tak późno.
____- Poczekaj Ophelio, zaraz Cię uratuję - powiedział patrząc na ukochaną przyjaciółkę i po chwili jego wzrok znowu skupił się na strażnikach. Musiał działać szybko, bez popełniania błędów. Miał jedną szansę, więcej nie będzie.
____Rzucił się w szaleńczy bieg pomiędzy strażnikami. Zamierzał zataczać ósemki i sprowokować kolejny atak promieniem. Wystrzelił po jednym pocisku w każdego ze strażników, aby skupić ich uwagę na sobie. Gdy tylko zauważy jakikolwiek sygnał tego, że któryś ze strażników będzie ponownie używał promienia, Ivor zamierza dzięki swojej wytrenowanej szybkości i zwinności dopaść za jego plecy, założyć odpowiedni chwyt przy pomocy ostrza swojego krwawego miecza i wycelować promień w księżyc.
____Cień stawiał na jedną kartę, jeśli nie uda mu się pokonać strażników i koszmaru, to Ophelia również umrze. Wszystko albo nic.
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty7/10/2019, 18:58

Ivor dwukrotnie wystrzelił ze swojej broni, co oznaczało, że zużył już połowę posiadanych kul. Pierwszy z pocisków bez pudła trafił w pierś koszmarnej Drossel. Trafiony strażnik zwrócił swój srebrzysty kryształ w stronę Ivora. W tym samym czasie wokół fałszywej Upiornej zaczęły pojawiać się lodowe sople, dokładnie takie same jakich chciała użyć wcześniej jego towarzyszka.
Nie miał jednak zbyt wiele czasu, by się przyglądać. Miał jeszcze jednego przeciwnika, którego uwagę chciał zwrócić. Druga kula pomknęła ku księżycowemu Ivorowi.
Ten jednak zrobił unik i sam wystrzelił ze swojej broni, marnując trzecią kulę. Ta jedna okazała się o wiele skuteczniejsza trafiając w broń Cienia. Pistolet nie tylko wypadł z ręki, która odniosła przy tym nieznaczne obrażenia, lecz także został uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym korzystanie z niego.
Księżycowy strażnik ruszył w stronę mężczyzny unosząc miecz nad głową - zamierzał wykonać cięcie z góry wzmocnione przez rozbieg i szeroki zamach, choć przy tym dość prostackie.

Księżycowi Strażnicy 1/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 1/4 (3) 3/3 - Moce zablokowane na 2 posty
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 1/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz
Obrażenia:
Drossel: Niegroźna rana w brzuchu, brak chęci do walki i poczucie beznadziejności
Ivor: Kula w ramieniu, rana krwawi, wykrwawienie się za 50 postów, odczuwalne skutki utraty krwi za 20.
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty7/10/2019, 23:48
____Wątpliwości, jakie Koszmar zasiał na dnie jej serca, wzrastały z każdą kolejną sekundą. Chociaż rana Ophelii wcale nie była poważna i nie zagrażała jej życiu (co najwyżej komfortowi związanym z jej gojeniem się przez najbliższe kilka tygodni), tak arystokratka odnosiła wrażenie, że jej egzystencja właśnie dobiega końca. Że umrze tutaj, w szkarłatnym śniegu, a po wszystkim stanie się częścią Iluzji, która będzie przypominać śmiałkom o jej porażce. Patrzcie, w jaki żałosny sposób zginęła hrabina von Avgrunnen!
____Nikt mnie nie uratuje, jest dla mnie za późno... — wymamrotała, a kąciki jej ust uniosły się w przepełnionym goryczą uśmiechu. Głosy w głowie kobiety zrobiły się coraz bardziej śmielsze, a myśli coraz czarniejsze. Zginie tu i zapomną o tym, że kiedykolwiek istniała w ciągu najbliższego stulecia! Nie... nie zostawiła po sobie żadnego dzieła, ani potomka, więc może się to wydarzyć w ciągu najbliższej dekady.
____Huk wystrzału pomógł jej się otrząsnąć, przynajmniej na tyle, by nie myśleć w tej sytuacji tylko o sobie. Przecież był z nią ktoś, kto nie zasługiwał, by podzielić jej los; najdroższy przyjaciel Ophelii, który teraz ryzykował własnym życiem, by ją ochronić.
____Nie zasługiwał na to, by podzielić jej los.
____Gdyby przyjrzeć się bliżej określeniom determinacji i desperacji, można dojść do wniosku, że niewiele się one różnią. Diabli wiedzą, którym kierowała się Drossel, kiedy postanowiła bronić Ivora przed niechlubną śmiercią z ręki Koszmaru. Podczas gdy Cień szarpał się ze Strażnikiem będącym jej kopią, arystokratka podniosła się na drżących nogach. Akurat w momencie, gdy Księżycowy Ivor zbliżał się do tego prawdziwego z uniesionym mieczem.
____Adrenalina dodała jej sił i złagodziła ból. Nadal była osłabiona, ale już nie odczuwała tego tak mocno, gdy zaczęła biec w stronę klona. Chciała się na niego rzucić, by następnie go przewrócić na śnieg i zacisnąć drobne dłonie na jego szyi.
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty9/10/2019, 16:09
____Szlag, szlag, szlag, szlag. Jedyne słowo, które przetaczało się przez myśli Cienia od momentu, gdy jego pistolet uległ zniszczeniu. Dodatkowo zobaczył, że stwardniała zaczęła spływać z miecza, miał przed sobą dwójkę potężnych wrogów. Do dyspozycji miał jedynie miecz i swoje umiejętności.
____Powolny wydech. Widział, że został otoczony przez dwie kopie, nie miał zbyt wielkich szans na zrobienie czegokolwiek heroicznego, ale postanowił postawić wszystko na całe życie zdobytego doświadczenia bojowego - nie bez powodu był nazywany mistrzem walki w zwarciu.
____Widział atak nadchodzący z góry, więc postanowił użyć swojego miecza, aby nie tyle zablokować cios, a przekierować go płynnym ruchem na bok, by następnie szybkim ruchem dostać się za plecy przeciwnika i pociągnąć za sobą nierozważną Drossel, chowając się przed atakiem drugiej kopii. Nie zamierzał zostać nadziany na lodowe kolce.
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty9/10/2019, 21:19

Ivorowi dało się zablokować atak swojego przeciwnika. Chwilę później już stał za jego plecami. Stało się to w chwili gdy Drossel rzuciła się na kopię swojego przyjaciela i w ten sposób cała trójka wylądowała na czerwonym śniegu.
I choć mieli pomiędzy sobą ohydne cielsko koszmarnego tworu, to mieli sporo szczęścia. Lodowe kolce stworzone przez Księżycową Drossel pomknęły w ich stronę i minęły o włos uderzając w śnieg za nimi.
Nic nie wskazywało jednak, by kopia Arystokratki miała przejmować się leżącym towarzyszem. Uniosła pistolet w ich stronę.
Duszony Księżycowy Strażnik nie był zbyt wygodny, a ponadto sam wyciągnął swoje łapy do szyi kobiety. Zacisnął palce. Kobieta mogła poczuć nienaturalny ruch, jakby tysiąc małych robaczków chodziło po dłoniach stwora. To jednak jedynie jego ciało - działo się z nim to samo, co zawsze gdy Strażnik otrzymał obrażenia.
Czy to znaczy, że tych stworów nie można było pokonać?

Księżycowi Strażnicy 2/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 1/4 (3) 3/3 - Moce zablokowane na 1 post
Ivor Tyree: (1) 0/3 (2) 1/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz
Obrażenia:
Drossel: Niegroźna rana w brzuchu, brak chęci do walki i poczucie beznadziejności
Ivor: Kula w ramieniu, rana krwawi, wykrwawienie się za 49 postów, odczuwalne skutki utraty krwi za 19.
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty9/10/2019, 23:20
____To, jak Ophelia wyglądała i zachowywała się w tamtym momencie, dalece odbiegało od kreowanego przez lata wizerunku królowej lodu; jej oczy były czerwone i opuchnięte od płaczu, potargane srebrne włosy lepiły się do jej czoła, a białe szaty splamione zostały szkarłatem jej własnej krwi. W niczym nie przypominała kobiety z wyższych sfer, kierowała nią jedynie silna potrzeba przetrwania. Nie swojego, a jej towarzysza. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby pośrednio przyłożyła rękę do jego śmierci.
____Uciekaj, głupcze — wrzasnęła, gdy udało jej się powalić widmowego strażnika. — Jeśli tu zostaniesz, zginiemy oboje!
____Gdy jest się świadomym swojej śmierci, szelest sopli tuż nad swoją głową ani trochę nie przeraża. Dopiero dziwne mrowienie pod palcami sprawiło, że po plecach upiornej przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Wyglądało na to, że znalazła się w sytuacji bez wyjścia i albo spróbuje udusić strażnika (co ze względu na jego naturę zdawało się być niewykonalne), albo odpuści. I wtedy, pośród macek błysnęła jej trzecia opcja — jej własny rapier, który utknął w ręce fałszywego Ivora kilka minut wcześniej.
____Skupię ich uwagę na sobie, a Ty zacznij biec. Mój koń kręci się w okolicy. — poleciła przyjacielowi, wchodząc na strażnika. Jej kolano nadal zgniatało jego krtań i dociskało go do ziemi, podczas gdy Ophelia próbowała wyszarpać rapier zaplątany w macki.
Powrót do góry Go down
Ivor Tyree
Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Aktualny ubiór : Czarny długi zdobiony srebrem płaszcz, długie czarne skórzane rękawice, wysokie ciężkie skórzane buty, czarne eleganckie spodnie, srebrna maska.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Ivor Tyree
Czarne Karty
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty14/10/2019, 14:09
____Ophelia znowu była w ruchu, to dobrze. To oznaczało, że jest w niej jeszcze wystarczająco życia, żeby nie umarła w tak bezsensowny sposób. Aktualna sytuacja na polu bitwy nie była zbyt pozytywna dla ich dwójki, jednak żadne z nich nie mogło się przecież poddać i...
____- Nawet sobie nie żartuj, Ophelia - powiedział zdenerwowany Cień. Nie mógł przecież uciec i zostawić dziewczyny samej na śmierć. - Albo wyjdziemy z tego razem zwycięsko, albo obydwoje umrzemy w walce, nie ma innej opcji.
____Po tych słowach Ivor wyrwał się spod swojej kopii i postanowił zostawić ją w rękach dziewczyny. Widział, że kopia Drossel celowała do nich z pistoletu i postanowił użyć iluzji, żeby spróbować ukryć Ophelię i swoją kopię przed księżycową Arystokratką.
____Dodatkowo pomknął w kierunku celującej w ich stronę strażniczki i starał się odciągnąć jej uwagę od przyjaciółki. Zamierzał wykonać ślizg i podciąć jej nogi unieruchamiając ją na ziemi. Jeśli mu się uda to wskoczy na nią i unieruchomi dłońmi. Jeśli nie, to spróbuje przeciąć jej ścięgna ostrzem swojego miecza.
Powrót do góry Go down
Tyk
Godność : Lord Protektor, Arcyksiążę Agasharr I Rosarium
Wiek : 20 lat
Rasa : Upiorny Arystokrata
Wzrost / Waga : 178/75
Aktualny ubiór : W temacie
Pod ręką : Alphard (Rubeol), Forets (Tenebrae), Divard
Zawód : Lord Protektor Krainy Luster
Specjalne : Główny Administrator (na wakacjach)
Tyk
SCR
PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty15/10/2019, 21:20

Ivor leżał zarówno pod Księżycowym Strażnikiem jak i pod Ophelią, co z jednej strony sprawiało, że był względnie bezpieczny, a z drugiej uniemożliwiało mu swobodny ruch. Próbował się wyrwać, wyślizgnąć spod walczących, lecz jego wysiłki pozostawały próżne. Dał radę się tylko nieco przesunąć, tak że zachwiał Ophelią i ta zsunęła się na śnieg, dotykając ciepłej czerwieni swoim bokiem.
Najwidoczniej jednak iluzja Ivora zadziałała nieco lepiej niż próba wydostania się spod walczących. Ich przeciwnik stał celując pistoletem w ich stronę, lecz wahając się z wystrzałem - zupełnie jakby nie miała pojęcia gdzie są jej przeciwnicy.
Może to jednak złudzenie? Może koszmar tylko się bawił ich kosztem pewny swego? Pistolet nie został opuszczony, a wciąż był wycelowany w ich stronę. Spust mógł zostać pociągnięty w każdej chwili, a żadne z nich nie miało za bardzo możliwości, by się ruszyć. Ophelia próbowała odzyskać swoją broń. Ostrze powoli wychodziło z ciała Strażnika i w końcu znów mogła je dzierżyć. Jednak była przytrzymywana, a gdy odzyskała miecz została pochwycona potworną mackowatą ręką, co jeszcze bardziej przekreśliło jej szanse na ucieczkę.
Musiała podjąć szybką decyzje. Miała pod sobą Ivora, na którego musiała uważać. Może jednak gdyby próbowała się jeszcze przesunąć, to umożliwiłaby mu ucieczkę? Nie było czasu by odcinać ręce, a jej jedynym ratunkiem zdawał się na tę chwilę właśnie Cień. Przynajmniej tak długo, jak tylko on mógł zająć się Księżycową wersją Arystokratki.


Księżycowi Strażnicy 3/5

Gracze
* Moce:
Drossel: (1) n/d (2) 1/4 (3) 3/3
Ivor Tyree: (1) 1/3 (2) 1/2 (3) 0/2
* Ekwipunek:
Drossel: Miecz, pistolet (6 naboi)
Ivor Tyree: Miecz
Obrażenia:
Drossel: Niegroźna rana w brzuchu
Ivor: Kula w ramieniu, rana krwawi, wykrwawienie się za 48 postów, odczuwalne skutki utraty krwi za 18.
Powrót do góry Go down
Drossel
Godność : Lady Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | ponad 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Aktualny ubiór : Białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Zawód : Intrygantka.
Stan cywilny : Wdowa
Drossel

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty19/10/2019, 15:36
____Musiała przyznać, że postawa Ivora ją rozczuliła, nawet jeśli nie było to nic nadzwyczajnego; ryzykowanie życia dla — jak Drossel postrzegała walczącego u jej boku mężczyznę — najdroższej osoby, choć niewątpliwie heroiczne, to rzecz całkowicie naturalna. Każdy miał swoją słabość, nawet ona, królowa lodu, która zdawała się być ponad to kochała tego Cienia bardziej niż siebie samą, swoje wygody i mroczne ambicje.
____Uczucie zwątpienia i pewność rychłej śmierci opuściły arystokratkę, pozostawiając po sobie czystą furię, odbijającą się w pociemniałych z gniewu tęczówkach. Głosy przestały siać niepokój w jej umyśle, a Ophelia poczuła, że wreszcie ma kontrolę nad całą sytuacją, nawet jeśli znajdowała się w objęciach Koszmaru.
____Jeśli to przeżyjemy, ożenisz się ze mną! — rzuciła z triumfalnym uśmiechem, gdy udało jej się odzyskać jej ukochany rapier. Oczywiście, że małżeństwo z Ivorem było tylko żartem; po pierwsze, wątpiła, by mężczyzna wiedząc, co spotkało jej byłego męża, przystał na jej propozycję. Po drugie, sama Drossel była przekonana, że po ślubie tylko by się znienawidzili. Szkoda byłoby zepsuć ich relację w taki sposób!
____Zaraz jednak spoważniała, próbując znaleźć sposób na uwolnienie się od oplatających ją macek, jednak bezskutecznie. Nie mogła w nieskończoność zgniatać Ivora (właściwie, to dwóch Ivorów), ale z drugiej strony nie zapowiadało się, by strażnik z własnej woli się przesunął. Musiała zaryzykować, by uwolnić przyjaciela.
____Z całej siły szarpnęła swoje ciało, mając nadzieję, że kopia Cienia zostanie pociągnięta za nią. Miała świadomość, że w ten sposób może wylądować pod nim, ale liczyła, że jej towarzysz jej pomoże. Teraz wszystko leżało w jego rękach.
Powrót do góry Go down
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Herbaciana Rzeka   Herbaciana Rzeka - Page 2 Empty
Powrót do góry Go down
 
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Spectrofobia: Po drugiej stronie Krzywego Zwierciadła :: Kraina Luster :: Herbaciane Łąki-
Skocz do: