Sala odpraw

Go down

Pisanie autorstwa Reinhardt on Sob 29 Cze 2019, 23:35

Wielka hala służąca jednocześnie jako Sala odpraw jak i miejsce, gdzie w pierwszej kolejności są przyprowadzani złapani Lustrzanie. To tutaj decyduje się o rozmieszczeniu złapanych czy przyjętych oraz o następnych działaniach personelu i żołnierzy.
Reinhardt
Reinhardt

Godność : Reinhardt Garlindt / aktualnie: Colin Bradley / Andres Veltigar
Wiek : 455 lat
Rasa : Doppelganger
Lubi : Bazowo: Spokój, ciszę, badania naukowe, muzykę, sztukę przedstawiającą / Jako postać: Zmienne
Nie lubi : Bazowo: Lustrzan, głupoty, nieposłuszeństwa / Jako postać: Zmienne
Wzrost / Waga : Dane w podpisie postaci.
Aktualny ubiór : Dane w podpisie postaci.
Pod ręką : Portfel z pieniędzmi i dokumentami, klucze do mieszkania, gitara / Portfel z pieniędzmi i dokumentami, kopia dyplomu ukończenia studiów (magna cum laude), zegarek z dewizką, Derringer kal .45
Broń : BRAK
Zawód : Zarządca MORII / Aktualny: Student (bezrobotny) / Lekarz internista
Stan cywilny : Wolny
Stan zdrowia : Zdrowy.

Liczba postów : 32
Dołączył : 12/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Bane on Sob 29 Cze 2019, 23:45

INGERENCJA MISTRZA GRY – za prośbą Gracza

Do MOLOCHA wpadli jakby goniło ich stado wilków. Z bólem wypisanym na twarzach, zaciągnęli dziewczynę w bok, wołając o pomoc. Wycieńczeni biegiem i podróżą, z radością oddali ranną w ręce Medyków. O dziwo nie protestowała. Może nie wiedziała, w jak śmiertelnym niebezpieczeństwie się znalazła? Albo wcale nie było ono tak wielkie…
Personel uwijał się bardzo szybko. Zabrano ją do Sali zabiegowej gdzie pozbyto się bełta i wstępnie zatamowano krwotok. Jej skrzydła były w opłakanym stanie i już po chwili lekarze stwierdzili, że nie uratują ich tutaj. Trzeba przetransportować ją do Forvaxu, gdzie MORIA posiada o wiele lepszy sprzęt.
Ze względu na bezpieczeństwo, ubrano ją w kaptan bezpieczeństwa. Niesprawne skrzydła związano ciasno z tyłu pleców, uniemożliwiając poruszanie nimi. Wyglądała strasznie, ale kiedy się nią zajmowali, tłumaczyli, że to wszystko dla jej dobra. Jedna z lekarek, pogłaskała ją nawet po twarzy, odgarniając brudne włosy.
Czy tak zachowywali się oprawcy? Potwory?
Nie czekając ani chwili, zawieziono ją znowu na Salę odpraw gdzie czekało już czterech żołnierzy. To nie byli ci sami, którzy ją znaleźli. Ci byli wypoczęci, mieli świeże ubrania i nabitą broń a ich twarze nie wyrażały dosłownie nic. Każdy z nich miał na szyi Krzyż. Artefakt który miała przy sobie dziewczyna został włożony za jej ubranie. Ponownie została poproszona o myślenie o podróży, a że była wyjątkowo uległa, nie będzie sprawiać problemów.
Cała akcja była szybka, bo nie było tyle czasu by go tracić. Jocelyn została zabrana do MOLOCHA, a teraz czekała ją kolejna podróż, tym razem w jej dawne strony. Ktoś mógłby się zaśmiać, że kobieta wraca do domu…
Tylko czy Forvax można nazwać domem? Tak, dla niektórych jest domem. Ostatnimi czasy tak wiele się przecież zmieniło…

z/t Jocelyn D'voir


_________________
Sala odpraw 8OCzEY9

That didn't happen.
And if it did, it wasn't that bad.
And if it was, that's not a big deal.
And if it is, that's not my fault.
And if it was, I didn't mean it.
And if I did...
You deserved it.





#66cc33



Bane
Bane

Godność : Bane Blackburn
Wiek : 38
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Siebie samego. I alkohol. Zwłaszcza razem.
Wzrost / Waga : 190/80
Aktualny ubiór : Biała koszula, biała marynarka i białe spodnie, szare buty, szary płaszcz.
Znaki szczególne : Przystojność. Białe włosy, szara skóra, dziwne oczy. Blizny na oku i na szyi.
Pod ręką : Piersiówka, klucze do Kliniki, pieniądze.
Zawód : Chirurg w Klinice (Kraina Luster)
Stan zdrowia : Chwiejny psychicznie.

Specjalne : Administrator Główny - Regent, Mistrz Gry
Liczba postów : 123
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach