IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
Sala odpraw EmptySala odpraw Empty
 

 Sala odpraw

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Reinhardt
Godność : Reinhardt Garlindt / aktualnie: Colin Bradley / Andres Veltigar
Wiek : 455 lat
Rasa : Doppelganger
Lubi : Bazowo: Spokój, ciszę, badania naukowe, muzykę, sztukę przedstawiającą / Jako postać: Zmienne
Nie lubi : Bazowo: Lustrzan, głupoty, nieposłuszeństwa / Jako postać: Zmienne
Wzrost / Waga : Dane w podpisie postaci.
Aktualny ubiór : Reinhardt: Czarne spodnie mundurowe, czarna koszula, czarna marynarka "mundurowa", czarne oficerki, czarny krawat, czarna materiałowa maska osłaniająca twarz.

Colin: musztardowo-żółta bluza z kapturem. Pod bluzą czarny podkoszulek z długim rękawem. Jasne, szarozielone spodniach i szare adidasach.

Andres: biała koszula z mankietami na spinki z oprawionymi hematytami, szaro-zielonkawy krawat, szara kamizela garniturowa, ciemne garniturowe spodnie i wypastowane, garniturowe buty.
Pod ręką : Portfel z pieniędzmi i dokumentami, klucze do mieszkania, gitara / Portfel z pieniędzmi i dokumentami, kopia dyplomu ukończenia studiów (magna cum laude), zegarek z dewizką, Derringer kal .45
Zawód : Zarządca MORII / Aktualny: Student (bezrobotny) / Lekarz internista
Broń : BRAK
Stan cywilny : Wolny
Reinhardt

PisanieTemat: Sala odpraw   Sala odpraw Empty29/6/2019, 23:35
Wielka hala służąca jednocześnie jako Sala odpraw jak i miejsce, gdzie w pierwszej kolejności są przyprowadzani złapani Lustrzanie. To tutaj decyduje się o rozmieszczeniu złapanych czy przyjętych oraz o następnych działaniach personelu i żołnierzy.
Powrót do góry Go down
Bane
Godność : Bane Blackburn
Wiek : 38
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Siebie samego. I alkohol. Zwłaszcza razem.
Wzrost / Waga : 190/80
Znaki szczególne : Przystojność. Białe włosy, szara skóra, dziwne oczy. Blizny na oku i na szyi.
Aktualny ubiór : Biała koszula, szary garnitur, skórzane buty.
Pod ręką : Piersiówka, klucze do Kliniki, pieniądze.
Zawód : Chirurg w Klinice (Kraina Luster)
Specjalne : Administrator Główny - Regent, Mistrz Gry
Bane

PisanieTemat: Re: Sala odpraw   Sala odpraw Empty29/6/2019, 23:45
INGERENCJA MISTRZA GRY – za prośbą Gracza

Do MOLOCHA wpadli jakby goniło ich stado wilków. Z bólem wypisanym na twarzach, zaciągnęli dziewczynę w bok, wołając o pomoc. Wycieńczeni biegiem i podróżą, z radością oddali ranną w ręce Medyków. O dziwo nie protestowała. Może nie wiedziała, w jak śmiertelnym niebezpieczeństwie się znalazła? Albo wcale nie było ono tak wielkie…
Personel uwijał się bardzo szybko. Zabrano ją do Sali zabiegowej gdzie pozbyto się bełta i wstępnie zatamowano krwotok. Jej skrzydła były w opłakanym stanie i już po chwili lekarze stwierdzili, że nie uratują ich tutaj. Trzeba przetransportować ją do Forvaxu, gdzie MORIA posiada o wiele lepszy sprzęt.
Ze względu na bezpieczeństwo, ubrano ją w kaptan bezpieczeństwa. Niesprawne skrzydła związano ciasno z tyłu pleców, uniemożliwiając poruszanie nimi. Wyglądała strasznie, ale kiedy się nią zajmowali, tłumaczyli, że to wszystko dla jej dobra. Jedna z lekarek, pogłaskała ją nawet po twarzy, odgarniając brudne włosy.
Czy tak zachowywali się oprawcy? Potwory?
Nie czekając ani chwili, zawieziono ją znowu na Salę odpraw gdzie czekało już czterech żołnierzy. To nie byli ci sami, którzy ją znaleźli. Ci byli wypoczęci, mieli świeże ubrania i nabitą broń a ich twarze nie wyrażały dosłownie nic. Każdy z nich miał na szyi Krzyż. Artefakt który miała przy sobie dziewczyna został włożony za jej ubranie. Ponownie została poproszona o myślenie o podróży, a że była wyjątkowo uległa, nie będzie sprawiać problemów.
Cała akcja była szybka, bo nie było tyle czasu by go tracić. Jocelyn została zabrana do MOLOCHA, a teraz czekała ją kolejna podróż, tym razem w jej dawne strony. Ktoś mógłby się zaśmiać, że kobieta wraca do domu…
Tylko czy Forvax można nazwać domem? Tak, dla niektórych jest domem. Ostatnimi czasy tak wiele się przecież zmieniło…

z/t Jocelyn D'voir


_________________
Sala odpraw 8OCzEY9

That didn't happen.
And if it did, it wasn't that bad.
And if it was, that's not a big deal.
And if it is, that's not my fault.
And if it was, I didn't mean it.
And if I did...
You deserved it.





#66cc33



Powrót do góry Go down
 
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Spectrofobia: Po drugiej stronie Krzywego Zwierciadła :: Szkarłatna Otchłań :: Jednostka badawcza „MOLOCH”-
Skocz do: