Komnata Drossel

Go down

Pisanie autorstwa Drossel on Wto 04 Cze 2019, 16:42

Komnata Drossel RevdpBU

Komnata mieści się na najwyższym piętrze północnego skrzydła Różanego Pałacu. Urządzona jest w stylu rokoko, z niemałym przepychem w postaci szczerozłotych elementów — wezgłowia dużego łoża, żyrandoli, ram i wiele innych. Komnata podzielona jest na trzy części; "bawialnię" przeznaczoną dla gości, w której znajduje się kanapa z dwoma fotelami oraz kominek. Druga część, to sypialna połączona z garderobą arystokratki — nikt nie ma do niej wstępu, nawet służba, podobnie jak do łazienki, która stanowi trzecią część. W pomieszczeniu jest zawsze chłodno, a powietrzu unosi się — w zależności od humoru Ophelii — zapach świeżo ściętych konwalii, bądź jaśminu.
Okna komnaty wychodzą na park, jednakże niemalże zawsze zostają zasłonięte (bądź prawie zasłonięte) przez ciężkie kotary, przez co w środku panuje przyjemny półmrok.  


Osoby, które mogą wchodzić do komnaty bez zezwolenia oraz uprzedzenia:
— Ivor Tyree
Drossel
Drossel

Godność : Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Stan cywilny : Wdowa
Liczba postów : 47
Dołączył : 09/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Drossel on Wto 04 Cze 2019, 17:11

Droga prowadząca od gorących źródeł jawiła się arystokratce jako męcząca, a przecież przebywając w herbacianej wodzie czuła, jak odzyskuje siły. Ostatnimi czasy jej kondycja fizyczna nieco podupadła; powinna częściej trenować z rapierem, który obijał się teraz o jej biodro. Przez to, że skupiała się na intrygach, ćwicząc swój umysł, zapomniała o rzeczy równie ważnej — by nie zaniedbywać ciała. Bywały sytuacje, gdy nawet elokwencja na niewiele się zdawała.
Nie dała jednak po sobie nic poznać. Nawet jeśli jej oddech przyśpieszył, wciąż był bardzo cichy, tak, jakby Drossel w ogóle nie potrzebowała powietrza. Odetchnęła z ulgą, gdy jej oczom ukazał się Różany Pałac.
Wprowadzenie Ivora oraz Jaya nie stanowiło żadnego problemu; jako goście Ophelii traktowani byli z należytym szacunkiem. Jednocześnie arystokratka zapowiedziała, iż Cień zawsze jest mile widziany w jej progach, oraz że ma zostać wpuszczany nieniepokojony przez nikogo, nawet jeśli sama Avgrunnen przebywałaby poza pałacem.
Tylko bądź ostrożny — szepnęła do swojego przyjaciela, prowadząc ich przez korytarze odbijające ich kroki echem — Ściany miewają uszy. Zwłaszcza tutaj.
Siedziba Lorda Protektora była sercem intryg całej Krainy Luster. To tutaj zaczynały się wszystkie knucia oraz spory. Różany Pałac był miejscem nieustannej walki o swoją pozycję i przetrwanie wśród najbardziej wpływowych, miejscem niekończącej się gry pozorów.
Po tylu latach była wreszcie na nią gotowa.
Wprowadziła ich do białej komnaty, uprzednio prosząc spotkaną na korytarzu służącą o przyniesienie całej trójce najlepszej herbaty, jaką mogła posiadać ta Kraina.
Rozgośćcie się — nakazała wskazując dwa fotele oraz kanapę przed kominkiem, który, ze względu na porę roku, był wygaszony. Ophelia lubiła chłód, przywykła już do niego podczas zim w górskim Ravnbakke, swoim rodzinnym zamku.
Drossel
Drossel

Godność : Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Stan cywilny : Wdowa
Liczba postów : 47
Dołączył : 09/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Jay on Sro 05 Cze 2019, 14:41

Tymczasem najmłodszy z tego jakże doborowego towarzystwa chłopak czuł się świetnie. I to nie tylko dlatego, że jako jedyny był jeszcze w wieku liczonym w dwóch cyfrach; ta kąpiel w gorących źródłach faktycznie dodawała energii, nawet jeśli owe źródła były tak gorące, że w innych okolicznościach rozleniwiłyby go do tego stopnia, że błyskawicznie by tam zasnął!
Gdy tylko przekroczyli razem wrota Pałacu, Jay był, delikatnie mówiąc, zdumiony olbrzymim przepychem i przestrzenią, jakimi mogło się poszczycić to miejsce. Nigdy przedtem nawet nie przechodził obok niego, a co dopiero wchodził do środka. To jego najpierwszy raz w takim miejscu jak to! Nawet nie wiedział, co powiedzieć na taki niesamowity widok, toteż tylko milczał i podziwiał wszystko, co mógł.
I wreszcie dotarli do osobistych kwater panienki Ophelii. Chłopak stanął u progu wejścia i spojrzał do środka, nim został bardziej oficjalnie zaproszony głębiej. Ale tutaj biało! I trochę chłodnawo - a że byli tu chwilę po wyjściu ze znacznie gorętszego otoczenia, to czuł to doskonale. Poprawił rękawy płaszczyka i usiadł wygodnie na kanapie. Normalnie już by się rozłożył lub usiadł po turecku, no ale przecież jest gościem u kogoś tak ważnego! Nie powinien! Chyba że panienka nie będzie mieć nic przeciwko - w co raczej wątpił.
- Ładnie tu! - w taki prosty sposób pochwalił wystrój komnaty, oglądając wszystkie dostępne dla niego szczegóły ze swojej pozycji na kanapie. - Dziękuję za przyjęcie, pani. - To rzekłszy, ukłonił się Upiornej z uśmiechem.
Jay
Jay

Godność : Jay Lumos
Wiek : 17 lat
Rasa : Szklany Człowiek
Lubi : wszelkie zwierzęta, crossdressing, trollować ludzi
Wzrost / Waga : 1.6m|40kg
Znaki szczególne : androgyniczna uroda, stalowo-modre włosy
Aktualny ubiór : modry płaszczyk, długi biały szal
Pod ręką : szalik z herbem domu Laraziron
Liczba postów : 17
Dołączył : 17/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Ivor Tyree on Czw 06 Cze 2019, 10:20

Droga, którą przeszli była bardzo przyjemna i prosta. Dawno nie chodził po tak dobrze wyrównanej drodze. Jego podróże często zmuszały go do podróżowania pomiędzy światami, prowadziły bezdrożami czy też po prostu przez miejsca, które w żaden sposób nie zaliczały się do bezpiecznych. Widział, że Ophelia nieco straciła kondycji, zaśmiałby się, ale nie chciał urazić jej dumy przy młodzieńcu. Świat wokół nie miał prawa wiedzieć o ich słabościach, dlatego musieli je wzajemnie chronić.
Gdy tylko przekroczyli próg, pałacu poczuł ten nostalgiczny chłód, który dawały kamienne ściany tego typu budowli. Był to chłód bardzo zbliżony do tego, który odczuwa się, wchodząc w upalny dzień do katedry. Był przyjemny, orzeźwiający, a zarazem strasznie oddzielony od rzeczywistości. Jakby grube kamienne ściany robiły wszystko, co w ich mocy, aby oddzielić swoich gości, od wszystkiego, co otaczało budowlę, przed całym cholernym światem.
Gdy weszli do komnaty Drossel, od razu postawił krok w kierunku łoża, powstrzymał się jednak i zaśmiał cicho. Ty stary głupcze... Nie przy dzieciach. Skarcił samego siebie w myślach i usiadł w poprzek na fotelu, zwieszając nogi przez jedno oparcie a swój tors przez drugie. Tak mu było najwygodniej, nie potrafił jakoś znaleźć miejsca na tych szlachetnych fotelach.
- Dobrze kochana, będę uważał - powiedział rozbawionym głosem. Wiedział, że jeśli ktoś miał podsłuchiwać, to najprawdopodobniej robiłby to właśnie teraz. Jeśli ktokolwiek poznał Ivora, to na pewno już nadstawiają uszu i czekają na kolejny wybryk jego wybuchowego charakteru. - Ładnie tutaj masz, Ophelio. Czuję pewnego rodzaju nostalgię, wszystkie swoje pokoje dekorujesz tak samo
Ivor Tyree
Ivor Tyree

Godność : Sir Ivor Tyree
Wiek : Wygląda na 40-50 lat w rzeczywistości dużo więcej
Rasa : Cień
Lubi : Przepych
Nie lubi : Pospólstwa
Wzrost / Waga : 197cm/85kg
Znaki szczególne : Brak skóry na całej twarzy i głowie.
Pod ręką : Srebrny dzwoneczek zawieszony na szyi, sakwa z pieniędzmi.
Broń : Krwawa Jaskółka (Katana), Czarny zdobiony Remington 1858
Stan cywilny : Kawaler
Bestie : Alraun (Puszek)
Specjalne : Mistrz Gry (na okresie próbnym), Moderator (okres próbny)
Liczba postów : 86
Dołączył : 24/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Drossel on Wto 13 Sie 2019, 21:44

____Nie mogła zaprzeczyć, że zachwyt młodzieńca wprawiał ją w narcystyczny nastrój. Dawno nikt nie prawił jej tylu komplementów, w każdym razie nie tak szczerych, emanujących aurą onieśmielenia, jaką dało się wyczuć wokół Jaya. Ruchy Drossel stały się pewniejsze, głowa uniosła wyżej, a kąciki jej ust raz za razem unosiły się w łagodnym uśmiechu posyłanym swojemu staremu druhowi wraz z blaskiem rozbawienia i triumfu czającymi się dnie lazurowego morza jej oczu. A więc nie wyszła jeszcze z wprawy i była w stanie zawrócić w niejednej młodej głowie.
____Słyszą uwagę Ivora, wypowiedziała tylko jedno słowo:
____Ravnbakke.
____Była to nazwa jej rodzinnego górskiego zamku, w którym spotkała się z Cieniem po raz pierwszy. Komnata w Różanym Pałacu urządzona została w ten sam sposób, w jaki zostały urządzone jej pierwsze pokoje. Gdyby dokładniej przyjrzeć się meblom, można odnieść wrażenie, że były to te same, które towarzyszyły im tamtej letniej nocy.
____Sielankę przerwał zdyszany służący, który bez pytania podszedł do Ophelii i szepnął jej coś na ucho. Musiało być to coś bardzo pilnego, skoro pozwoliła aż tak zbliżyć komuś z niższej warstwy społecznej. Ostatnie lata zmieniły Drossel w wyniosłą księżniczkę, która nie pozwalała się dotykać byle komu.
____Rozumiem. — odparła ze spokojem w głosie, choć jej oczy, które przed chwilą były spokojnym morzem, zmieniły się w zburzony ocean. Rzuciła szybkie spojrzenie na Jaya i Ivora, dłużej zatrzymując wzrok na tym drugim, jakby w ten sposób szukała u niego wsparcia.   — Muszę Was przeprosić, ale to sprawa niecierpiąca zwłoki. Służba się Wami zajmie.
____Mówiąc to skinęła głową w stronę młodego mężczyzny, który dopiero co naruszył ich prywatność. Avngrunnen otaczała się tylko służącymi przeciwnej płci.
____Ty, sir  Ivorze, jesteś tu zawsze mile widziany. Traktuj tę komnatę jak swoją własną. — zwróciła się do przyjaciela, po czym wyszła z komnaty, a stukot jej obcasów jeszcze chwilę niósł się echem przez korytarze, zanim całkowicie zniknął wśród chłodnych ścian.
____Służący natomiast zaproponował Szklanemu chłopcu oraz Cieniowi posiłek oraz nocleg; tylko od nich zależało, czy skorzystali z oferty.

z/t x3
Drossel
Drossel

Godność : Ophelia Rosemary von Avgrunnen
Wiek : Wygląda na naście | 200
Rasa : Upiorna Arystokracja
Lubi : Władzę, pieniądze i alchemię.
Nie lubi : Gdy ktoś odmawia jej powyższych.
Wzrost / Waga : 166 | 51
Znaki szczególne : Długie srebrne włosy, zapach jaśminu lub białego bzu oraz białe szaty.
Pod ręką : Rapier z posrebrzaną rękojeścią
Stan cywilny : Wdowa
Liczba postów : 47
Dołączył : 09/05/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach