Karczma "Kościołamacz"

Go down

Pisanie autorstwa Geograf on Czw 31 Sty 2019, 00:02

    Wiele jest brudnych, podejrzanych melin w Krainie Luster, jeśli jednak miałby zostać ogłoszony konkurs na karczmę okrytą najgorszą sławą, "Kościołamacz" pewnikiem znalazłby się na podium - i to nawet nie ze względu na klientelę.
    Sam budynek wydaje się być starszy niż całe Upiorne Miasteczko - zbudowany z grubej, kamiennej cegły i ciemnego dębu, krępy, solidny i nie pasujący do obłąkanych kolorami, odrapanych bud stawianych wszędzie dokoła. Wydaje się być jedynym, co zdaje w tym wrzaskliwym, przerażającym miejscu obiecywać chwilę spokoju i wytchnienia, acz niepozbawionego ponurej atmosfery.
    Hagrid, karczmarz i właściciel knajpy jest cwaną, pazerną istotą, która prócz pieniędzy nie lubi nikogo i niczego. Ciemny, popękany, stłuczony i posklejany grubymi warstwami magii i kleju Szklany Człowiek zwykł wycinać kości z tych, co próbowali zamówić jadło w lokalu i nie zapłacić, lub po prostu zachować się grubiańsko i nieuprzejmie wobec reszty klienteli. Co z nimi robi? Wiesza na ścianach dla ozdoby, wstawia do stołów zamiast nóg, przybija do półek i ścian, wszystko po to, aby pokazać, że z nikim się nie patyczkuje. Wnętrze lokalu przypomina przez to ciemną kryptę, z żyrandolu na klientów łypią ponuro czaszki, zaś miednice służą jako kinkiety na drewnianych kolumnach. Dziesiątki świec zapachowych, roztaczających woń wanilii i truskawki, maskują odór alkoholu i krwi oraz dopełniają ciepłym światłem kolorowe, migoczące zza okna światła Miasteczka.
    Siadając na wysokim krześle przy ladzie musisz pamiętać, że przyszedłeś tutaj, aby zapomnieć o wszystkim, co ci w życiu sprawiło ból, bo zamówione tu alkohole oczyszczą umysł lepiej niż najdoskonalszy wybielacz.
Geograf
Geograf

Wiek : Wieczny
Wzrost / Waga : Czy to ważne
Aktualny ubiór : Ubranie geografa
Pod ręką : mapa i luneta
Stan zdrowia : Zdrowy staruszek

Liczba postów : 54
Dołączył : 13/01/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Itward on Wto 30 Kwi 2019, 13:57

Itward zapukał, zgodnie z przyzwyczajeniem i wkroczył do karczmy wrzucając wygrzebaną z brzucha monetę do czaszki na napiwki, mimo odległości i niedbałości udało mu się trafić prosto w lewe nozdrze. Nie to żeby ktoś zwrócił na to uwagę. Był niedługo po występie i zdecydował że należy mu się trochę odpoczynku, choć nie wykazywał zmęczenia. Zauważywszy że jego ulubione miejsce, na krześle z zębów i paznokci obok stołu z rozciągniętych kręgosłupów podtrzymywanych żebrowymi nogami, a co ważniejsze - okna, zmuszony był usiąść na stołku z dwóch miednic przed ladą. Jak zawsze, co nie trudne gdy ma się oczy z wszystkich stron głowy rozglądał się po przybytku w którym się znalazł, uważając na potencjalne zagrożenia, jednocześnie zagadując do znanego mu szklanego człowieka-karczmarza posługującego się imieniem Hagrid.
-Poproszę „Walkirię” w szczelnej czaszce 4 latka, jak zwykle.
rzucił do niego z szczęki znajdującej się obecnie na przedniej względem rozmówcy twarzy, przytłumionym przez maskę głosem. Szczelne czaszki były tu używane jako kubki a ich wielkość, a zarazem pojemność zależała od wieku ich poprzedniego właściciela. Jako że Hagrid bezpośrednio ich nie podawał dopiero po kilku wizytach Itwardowi udało się znaleźć odpowiedni wiek do alkoholu
-Przybył tu ostatnio jakiś nowy mebel? Dopytał jeszcze tą samą twarzą zanim zdołała, tak jak i karczmarz, się odwrócić
Itward
Itward

Godność : Itward
Wiek : w tym ciele około 5 lat, sumując z najstarszą skła
Rasa : Zjawa senna
Wzrost / Waga : 1.9metra wysokości, i 40kg ciała.
Aktualny ubiór : brak. prócz maski.
Znaki szczególne : dziura w brzuchu? lewitujący czerep w kształcie piramidy?
Pod ręką : flaszka whisky,
Broń : 4 sztylety, nie tylko do żonglerki
Zawód : cyrkowiec
Stan cywilny : Kawaler
Stan zdrowia : .

Liczba postów : 4
Dołączył : 05/04/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Bane on Sro 01 Maj 2019, 21:25

Hagrid był dzisiaj w wyjątkowo dobrym humorze. Obudził się prawą nogą, jeśli można to tak określić. Pracę zaczął wcześnie i chociaż było kilku gości, którzy go wkurzali, ze spokojem polerował kościane naczynia i sprzątał za barem. Ignorował docinki, wydawał zamówienia i pobierał opłatę.
Co było powodem dobrego humoru? Nic. Czasami ponury Szklany Człowiek miewał lepsze dni, bez konkretnego powodu.
Kiedy zobaczył wchodzącą do przybytku znajomą, a raczej znajome twarze, westchnął. To nie tak, że nie przepadał za typem. Po prostu ten cudak wyglądał dziwacznie, nawet jak na standardy Krainy Luster.
Przeczesał dłonią ciemne włosy i chwycił za szmatkę, gotów wytrzeć dopiero co umyte czaszki.
Gości w karczmie nie było wielu, dlatego nie miał zbyt dużo do roboty bo obecni zajęli się sobą. Każdy dostał już zamówienie, więc mężczyzna miał chwilowo spokój.
W tej chwili jednak pożałował, że ruch był niewielki. Może gdyby zajął się gośćmi nie musiałby zabawiać przybyłego cudaka.
Spojrzał na przybyłego ciemnymi oczami i kiedy tamten złożył zamówienie, zabrał się za wykonanie drinka. Właściwie facet, o ile w ogóle to coś miało płeć, nie musiał się nawet odzywać, bo zawsze zamawiał to samo. Dzień w którym poprosi o coś innego będzie świętem, które trzeba będzie odnotować w kalendarzu.
Hagrid postawił przed nim czaszkę napełnioną napojem i powrócił do wycierania naczyń, zerkając co chwilę na Itwarda i jego poruszającą się głowę.
- Zależy co rozumiesz, przez "ostatnio". - powiedział wzruszając ramionami - Kilka dni temu sprawiłem sobie nowy stołek. - dodał, zerkając w bok na miejsce, w którym zapewne stał, było to jednak za barem więc Senna Zjawa nie mogła dojrzeć dokładnie gdzie został umieszczony - Ale i tak na nim nie siedzę. Za dużo mam roboty. - stwierdził, odkładając czaszkę którą wycierał i podnosząc kolejną - Dzień jeszcze się nie skończył. Nie wykluczam, że dzisiaj wpadnie mi w ręce kolejne cacko. Czemu pytasz?
Bane
Bane

Godność : Bane Blackburn
Wiek : 38
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Siebie samego. I alkohol. Zwłaszcza razem.
Wzrost / Waga : 190/80
Aktualny ubiór : Biała koszula, biała marynarka i białe spodnie, szare buty, szary płaszcz.
Znaki szczególne : Przystojność. Białe włosy, szara skóra, dziwne oczy. Blizny na oku i na szyi.
Pod ręką : Piersiówka, klucze do Kliniki, pieniądze.
Zawód : Chirurg w Klinice (Kraina Luster)
Stan zdrowia : Chwiejny psychicznie.

Specjalne : Administrator Główny - Regent, Mistrz Gry
Liczba postów : 72
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Itward on Nie 05 Maj 2019, 22:35

-Bo znowu ktoś mi krzesło podsiadł. Rozumiesz, dobrze się w nim mi siedzi. Gdyby było jakieś nowe po ten stronie lokalu, mógłbym ocieplić i przetestować. A nóż byłoby lepsze.
Odpowiedział już kolejną twarzą, podczas wylewania całej zawartości czaszki na oko z tyłu jego ciała, względem karczmarza. Przywykł już do uczucia wlewania się płynu pod oczodół, wprost w jelito. Nie zadawał sobie też pytań co się z nim dzieje później, co radził też innym którzy zaczęli się nad tym zbyt długo zastanawiać. Drugą tylną ręką, względem tej samej osoby, nie trzymającą kości, niezbyt uprzejmie wskazał osobę siedzącą na jego ulubionym krześle. Gdy skończył mówić i opuścił rękę zaczął baczniej się przyglądać gościom, westchnął z pod maski zasłaniającej twarz którą pił, oraz z nudów rzucił barmanowi kolejne pytanie
-A jakaś nowa osobistość tu ostatnio zawitała? Z tych częściej powracających, bądź tu mieszkających. bo turyści to wiadomo. Chętnie posłuchałbym też plotek, zwłaszcza że dawno nie miałem w rękach gazety
Ostatnie zdanie nie było do końca prawdziwe, bowiem jak niemal każdy mieszkaniec miasteczka śmiesznego inaczej, jak zwykł je nazywać, dostawał codziennie o 5:30 rano dawkę tygodników i miesięczników, dostarczanych przez młodzieńczego dachowca. Zwykł on niezbyt elegancko rzucać je prosta w drzwi odbiorców, lub środek ich mieszkania jeśli takich nie posiadały. Itward na nieszczęście dla niego wyrobił sobie nawyk ich odrzucywania, i zazwyczaj robił to celnie.
Itward
Itward

Godność : Itward
Wiek : w tym ciele około 5 lat, sumując z najstarszą skła
Rasa : Zjawa senna
Wzrost / Waga : 1.9metra wysokości, i 40kg ciała.
Aktualny ubiór : brak. prócz maski.
Znaki szczególne : dziura w brzuchu? lewitujący czerep w kształcie piramidy?
Pod ręką : flaszka whisky,
Broń : 4 sztylety, nie tylko do żonglerki
Zawód : cyrkowiec
Stan cywilny : Kawaler
Stan zdrowia : .

Liczba postów : 4
Dołączył : 05/04/2019

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Bane on Sro 08 Maj 2019, 10:48

Karczmarz wzruszył ramionami. Wyraz twarzy miał tak znudzony, że pewnie gdyby w podręcznikach szkolnych dla dzieci ktoś chciał przedstawić czym jest "obojętność", jego morda znalazłaby się pod tym hasłem.
Z drugiej jednak strony przybysz, chociaż dziwaczny, był miła odmianą. Dotąd Szklany albo przyjmował zamówienia, albo nucił pod nosem znaną tylko sobie pieśń. Rozmowa przynajmniej urozmaici mu żywot.
- Tak to już bywa. - stwierdził - Przygotowanie mebli do mojego przybytku nie trwa krótko, zazwyczaj żeby pochwalić się nowym nabytkiem muszę spędzić nad materiałem kilka nocy. Bo w dzień pracuję, rzecz jasna. - powiedział, przyglądając się wskazanemu pijakowi, który zajął miejsce Itwarda - Ale powiem ci, tak między nami, że kilka nowych stołków mam rozpoczętych. Brakuje tylko kilku elementów, specjalnych elementów. - uśmiechnął się paskudnie - Ale to tylko kwestia czasu. Jeśli bardzo ci zależy, mogę zatrzymać jeden egzemplarz specjalnie, byś go przetestował przed wystawieniem na salę. - dodał.
Właściwie nie wiedział w którą twarz ma patrzeć. Istota przed nim siedząca była dziwaczna, powykręcana i karykaturalna. Już samo dłuższe patrzenie na nią, wzmagało wstręt. Jak Kraina Luster może nosić coś takiego?
Itward był w istocie zainteresowany czymś zgoła innym. Chciał plotek. A jak wiadomo, plotki w takich przybytkach jak Karczma "Kościołamacz" były chlebem powszednim. Nawet jeśli gość nie liczył na zdobycie informacji, przez słuchanie rozmów innych mógł dowiedzieć się czegoś, co niekoniecznie było przeznaczone dla jego uszu.
Najlepszą pozycję miał zawsze Karczmarz - wiedział co dzieje się na sali, o czym toczą się rozmowy i miał najlepszą pozycję do podsłuchiwania. Bo nawet jeśli ktoś raptowanie milkł przy nim, kiedy podawał zamówienie, Szklany wiedział, że powinien uważniej przyjrzeć się delikwentowi.
- Nie miałeś gazety, mówisz? - zagaił i uśmiechnął się półgębkiem - Nie mam w zwyczaju paplać jak przekupka, nie od tego tutaj jestem. O plotki możesz zapytać baby na targu. - stwierdził kwaśno - Ale ciekawi mnie jedna sprawa. Otóż, wyobraź sobie, drogi kliencie, że Kraina Luster, chociaż z pozoru spokojna, niebawem może się stać polem manewrowym Panów. - nachylił się by Itward usłyszał nieco zciszony głos - Zapytasz kim są Panowie, co? Służę wyjaśnieniem. To Upiorni Arystokraci. Ci, którzy trzymają władzę. Arcyksiążę i wszyscy jemu podobni. - Karczmarz odrzucił uśmieszek na rzecz śmiertelnej powagi po czym odchylił się, dając rozmówcy nieco przectrzeni - Nigdy nie lubiłem skurwysynów. Mają wybujałe ego, wyżej srają niż dupę mają, jak to się mówi. Ale trzeba przyznać, że rogacze trzymają nasz świat w ryzach. Babrzą się w polityce i zarządzają tym całym burdelem po to, żebyśmy my, prości, mieli łatwiej. - stwierdził z przekąsem - Ale, do rzeczy. - zganił sam siebie, za odbieganie od tematu - Jak już pewnie wiesz, władzę trzyma w łapach jedna osoba, Arcyksiążę. Tak było od wielu, wielu lat. Ale czasy się zmieniają, rogate głowy nie są głupie i czują to nosem. Chcą zmian. Podległe Arcyksięciu rody wysuwają się delikatnie spomiędzy jego wypielęgnowanych rączek i umacniają władzę. Ani chybi, coś się szykuje. - spojrzał na czaszkę Itwarda, by sprawdzić czy nie trzeba mu niczego dolać - O tym huczą już nie tylko na bazarach. O tym piszą w gazetach co śmielsi Dziennikarze. Jestem ciekaw, co z tego wyniknie. A ty? Podzielasz moje zainteresowanie?
Bane
Bane

Godność : Bane Blackburn
Wiek : 38
Rasa : Cyrkowiec
Lubi : Siebie samego. I alkohol. Zwłaszcza razem.
Wzrost / Waga : 190/80
Aktualny ubiór : Biała koszula, biała marynarka i białe spodnie, szare buty, szary płaszcz.
Znaki szczególne : Przystojność. Białe włosy, szara skóra, dziwne oczy. Blizny na oku i na szyi.
Pod ręką : Piersiówka, klucze do Kliniki, pieniądze.
Zawód : Chirurg w Klinice (Kraina Luster)
Stan zdrowia : Chwiejny psychicznie.

Specjalne : Administrator Główny - Regent, Mistrz Gry
Liczba postów : 72
Dołączył : 28/10/2018

Powrót do góry Go down

Pisanie autorstwa Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach